Rowerzysta na molo w Ostródzie

You are here

Rowerzysta na molo w Ostródzie

... okazuje się używana przez ciężki sprzęt leśny biorący udział w wyrębie lasu, co czasowo degraduje jakość jej nawierzchni. Raz - na południowym odcinku szlaku rowerowego “Dookoła Dylewskiej Góry” z Jagodzin w kierunku północnym do drogi 537 - zdarzyło nam się, że wytyczony szlak rowerowy zarósł i zrobił się raczej mało przejezdny. Tych kilku kilometrów, prawdopodobnie rzadko wykorzystywanych przez turystów rowerowych, jako jedynych z całej naszej trasy nie polecamy. Szlak rowerowy przez Wzgórza Dylewskie Rowery, biegówki i inne sporty na Wzgórzach Dylewskich Trudy wspomnianego fragmentu i późniejszy wysiłek włożony we wcale niełatwy 4-kilometrowy podjazd pod Dylewską Górę wynagrodził nam obiad, który kilka dni wcześniej zamówiliś...

Zobacz więcej: Rowerem na Mazury Zachodnie. Warmińsko-Mazurskie aktywnie.

Zobacz nasz przewodnik "Najlepsze szlaki rowerowe" :-)

Nasi Partnerzy

Szlaki rowerowe w Małopolsce
Rowery turystyczne
Szlaki rowerowe w Brandenburgii
Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe

... który wybielił nasze pierwsze kilometry na Szlaku Kanału Elbląskiego, którym jechaliśmy w kierunku Miłomłyna, gdzie nad śluzą Kanału Elbląskiego zaplanowaliśmy krótki postój. Tym razem nie mieliśmy tyle szczęścia co jesienią, gdy trafiliśmy na efektowny pokaz śluzowania w wykonaniu kajakarzy i wodniaków. Miejsce przypomniało nam jednak o turystyce osób niepełnosprawnych, którą popularyzuje Zachodniomazurska Lokalna Organizacja Turystyczna z Ostródy w ramach kampanii “Turystyka w mig”, gdyż spotkaną wtedy grupą w kajakach były osoby głuche i niedosłyszące, uczestniczące w kajakowym rajdzie integracyjnym. A projekt “Turystyki w mig” rozwija się nadal - w tym roku pojawiły się filmy, które o regionie opowiadają w języku migowym, między innymi...

Rowerzysta na molo w Ostródzie

Rowerzysta na molo w Ostródzie

... niebo zaczęło płakać i już tego dnia nie skończyło. Szybko się okazało jednak, że nie ma skuteczniejszego sposobu na deszcz niż grupowe morale i świadomość wspólnie ponoszonych trudów podróży. Od Stębarka do Ostródy tego dnia dojechaliśmy cali mokrzy, z deszczem chlupiącym w butach, a tak kompletnie przemoczeni nie byli tylko ci, którzy przezornie zabrali ze sobą rowerowe peleryny. Mimo kilkugodzinnej jazdy w uporczywym, siąpiącym deszczu i temperaturze bliskiej zeru, nawet przez chwilę nie widziałem, by ktoś z nas pokazał po sobie że cierpi. Mocna ekipa! Skrócenie tras z powody fatalnych warunków atmosferycznych nie pozwoliło nam zrealizować planu tego dnia i zajrzeć między innymi do znanych Starych Jabłonek. Deszczowy dzień na rowerze na Mazur...

Przeczytaj wszystko: Rowerem na Mazury Zachodnie. Warmińsko-Mazurskie aktywnie.

Ostatnie relacje z tras rowerowych

Zobacz inne zdjęcia: