Fota z obornikiem - załatwione!

You are here

Fota z obornikiem - załatwione!

... górze Kaszub. A łączna długość podjazdu od południowej strony pod ten najwyższy punkt Polski północno-wschodniej ma około 5 kilometrów i 100 metrów przewyższenia - czyli niewiele mniej niż podjazd pod Wieżycę znad Jeziora Ostrzyckiego. Niech informacja o długich podjazdach nie zniechęca Was do odwiedzenia tych okolic. Podjazdy są pozbawione dużego nachylenia, a widoki warte wysiłku. Wieża widokowa na Dylewskiej Górze Geologiczna podróż ze Skandynawii na Mazury Zachodnie Zanim puściliśmy hamulce i długim zjazdem z Dylewskiej Góry zjechaliśmy w kierunku Dąbrówna, zatrzymaliśmy się jeszcze przy lapidarium geologicznym na Dylewskiej Górze. To jedno z najciekawszym miejsc o tej tematyce, jakie widzieliśmy podczas naszych podróży, postawiłbym...

Zobacz więcej: Rowerem na Mazury Zachodnie. Warmińsko-Mazurskie aktywnie.

Zobacz nasz przewodnik "Najlepsze szlaki rowerowe" :-)

Nasi Partnerzy

Rowery turystyczne
Szlaki rowerowe w Małopolsce
Szlaki rowerowe w Brandenburgii
Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe

... łożony niedaleko głównego placu miejskiego, który od reformacji aż do dzisiaj, czyli przez niemal 500 lat, był świątynią ewangelicką (kolejną widzianą w regionie, po Glaznotach). Jej widok wraz z basztą i fragmentem ocalałych XIV-wiecznych murów miejskich jest prawdopodobnie najładniejszym obrazkiem z Dąbrówna. Kilkaset metrów dalej znajduje się opuszczona synagoga w Dąbrównie, która wraz z kościołem ewangelickim i XIX-wiecznym kościołem katolickim mogłaby dziś ciekawie opowiadać o wielokulturowej historii tej niedocenianej miejscowości. Opuszczona synagoga w Dąbrównie Na rowerach po polu bitwy pod Grunwaldem Kolejny dzień jazdy po Mazurach Zachodnich rozpoczęliśmy od wizyty na niedalekich polach Grunwaldu, słynnych z powodu jednej z najwi...

Fota z obornikiem - załatwione!

Fota z obornikiem - załatwione!

... kilometrach jazda była mocno utrudniona lub wręcz niemożliwa. Zmuszeni byliśmy do prowadzenia rowerów pod nawet niewielkie wzniesienia, gdyż koła rowerów ślizgały się w miejscu. Po deszczowych doświadczeniach zeszłego dnia pokonywanie tym razem błotnistych trudności w zgranej grupie sprawiało nam chyba jednak więcej satysfakcji niż kłopotów, a na koniec wycieczki wszystkie rowery wylądowały na ręcznej myjni samochodowej w Iławie. Błoto na szlaku rowerowym koło Jezioraka W aż dziesięć osób po zachodniomazurskich szlakach Dawno już nie podróżowaliśmy w tak licznej grupie. Organizacja rowerowej trasy dla dziesięciu osób to pewne wyzwanie, przede wszystkim ze względu na chęć nocowania w jednym miejscu. To przeważnie eliminuje większość m...

Przeczytaj wszystko: Rowerem na Mazury Zachodnie. Warmińsko-Mazurskie aktywnie.

Ostatnie relacje z tras rowerowych

Zobacz inne zdjęcia: