Rowerowa majówka na Mazurach Zachodnich

You are here

Rowerowa majówka na Mazurach Zachodnich

... ezioro Jeziorak, Grunwald i Ostróda, zajmujące pewne miejsca w “ekstraklasie” polskiej turystyki. Byłoby jednak bardzo krzywdzącym dla Mazur Zachodnich, gdyby region postrzegać tylko przez pryzmat tych nazw. Bo Mazury Zachodnie to również Iława, Kanał Iławski, Lubawa, Wzgórza Dylewskie, Dąbrówno, Olsztynek, Miłomłyn i kilkaset kilometrów szlaków rowerowych, które prowadziły nas w majowy weekend przez kolejne interesujące miejsca i miejscowości. Naszą ponad 180-kilometrową marszrutę przez te przyjazne tereny wyznaczyliśmy właśnie z pomocą znakowanych tras rowerowych regionu. I choć zabrakło wśród nich nowoczesnych, asfaltowych dróg rowerowych, to nie wpłynęło to specjalnie na naszą satysfakcję z rowerowej majówki. Turystyczny szlak rowerowy na...

Zobacz więcej: Rowerem na Mazury Zachodnie. Warmińsko-Mazurskie aktywnie.

Zobacz nasz przewodnik "Najlepsze szlaki rowerowe" :-)

Nasi Partnerzy

Szlaki rowerowe w Małopolsce
Szlaki rowerowe w Brandenburgii
Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe
Rowery turystyczne

... Neobarokowy ratusz w Iławie W Ławicach urodził się laureat Nagrody Nobla Z Iławy ruszyliśmy na wschód, w kierunku Wzgórz Dylewskich i Grunwaldu. Pierwszy interesujący przystanek miał miejsce już kilka kilometrów dalej, w maleńkich Ławicach. W tej zupełnie niepozornej, zachodniomazurskiej wsi w 1854 roku urodził się niemiecki noblista, Emil Adolf von Behring. Był piątym z trzynaściorga dzieci w rodzinie, kontynuował naukę w Olsztynku, a następnie skończył studia w Berlinie. W 1890 roku von Behring opracował surowicę przeciw tężcowi, a w 1901 roku otrzymał pierwszą Nagrodę Nobla w dziedzinie fizjologii i medycyny za opracowanie surowicy przeciw błonicy, dziecięcej chorobie zakaźnej. Wielkiego człowieka z maleńkiej wsi wspomina popiersie stojące p...

Rowerowa majówka na Mazurach Zachodnich

Rowerowa majówka na Mazurach Zachodnich

... kierunku Dąbrówna, zatrzymaliśmy się jeszcze przy lapidarium geologicznym na Dylewskiej Górze. To jedno z najciekawszym miejsc o tej tematyce, jakie widzieliśmy podczas naszych podróży, postawiłbym je nawet koło wyjątkowego klifu Stevns Klint nad Morzem Bałtyckim w Danii. Stanęło tutaj ponad trzydzieści głazów, a każdemu z nich przypisano trasę, jaką pokonał niesiony przez lodowiec ze Skandynawii. Wszystkie mają swoją “wychodnię” w Skandynawii, gdzie powstały ponad miliard lat temu i skąd ruszyły wleczone przez lodowiec w kierunku dzisiejszej Polski. Tak trafiły na Mazury Zachodnie, gdzie w miejscowych kopalniach kruszywa znalazła je twórczyni lapidarium. Możliwość precyzyjnego określenia, skąd na świecie pochodzi każdy ze zgromadzonych kamieni, wci...

Przeczytaj wszystko: Rowerem na Mazury Zachodnie. Warmińsko-Mazurskie aktywnie.

Ostatnie relacje z tras rowerowych

Zobacz inne zdjęcia: