Zamek w Ostródzie

You are here

Zamek w Ostródzie

... odami jeziora Karnickiego, to jedna z tych krajoznawczych wisienek na zachodniomazurskim torcie. Warto tu zajrzeć - Kanał Iławski na jeziorze Karnickim dzieli od wsi Ligi niecałe 250 metrów, a widokowe miejsce na końcu akweduktu, na zakręcie Kanału Iławskiego, będzie wyśmienitym miejscem na odpoczynek w trasie. Kanał w Ligach na Mazurach Zachodnich Romantyczna bryła pałacu w Karnitach Ze wsi Ligi blisko jest do pałacu w Karnitach. Byliśmy tu pierwszy raz kilkanaście lat temu podczas naszego weekendu spędzonego na rowerach na trasie wokół Jezioraka. Tym razem pora roku była inna, okoliczności - pandemiczne - również, jednak mimo telefonicznych zapewnień nie udało nam się zatrzymać na posiłek w mieszczącej się w pałacu restauracji. Wybierając wi...

Zobacz więcej: Rowerem na Mazury Zachodnie. Warmińsko-Mazurskie aktywnie.

Zobacz nasz przewodnik "Najlepsze szlaki rowerowe" :-)

Nasi Partnerzy

Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe
Rowery turystyczne
Szlaki rowerowe w Małopolsce
Szlaki rowerowe w Brandenburgii

... łu Elbląskiego. W pierwszym z tych miejsc warto poświęcić chwilę pomnikowi, czy raczej nagrobkowi Gustawa Gizewiusza, pastora, działacza na rzecz polskości regionu, zmarłego w 1848 roku. Pomnik Gustawa Gizewiusza w Ostródzie Turystyka osób niepełnosprawnych na Mazurach Zachodnich Kolejny dzień zaczął się od… śniegu, który wybielił nasze pierwsze kilometry na Szlaku Kanału Elbląskiego, którym jechaliśmy w kierunku Miłomłyna, gdzie nad śluzą Kanału Elbląskiego zaplanowaliśmy krótki postój. Tym razem nie mieliśmy tyle szczęścia co jesienią, gdy trafiliśmy na efektowny pokaz śluzowania w wykonaniu kajakarzy i wodniaków. Miejsce przypomniało nam jednak o turystyce osób niepełnosprawnych, którą popularyzuje Zachodniomazurska Lokalna Orga...

Zamek w Ostródzie

Zamek w Ostródzie

... zawskiego architekta Hilarego Szpilowskiego. Drewniany kościół w Rożentalu Na rowerach całą szerokością szosy Tę część naszej krótkiej “wyprawy” rowerowej po Mazurach Zachodnich jedziemy po zwykłych lokalnych szosach. W majowy weekend rzadko spotykaliśmy jadące samochody, więc ochoczo zamienialiśmy długie fragmenty szos na nieformalne drogi rowerowe jadąc całą ich szerokością. Naturalnie pozwalaliśmy sobie na to wyłącznie na odcinkach, gdzie na taka jazdę pozwalała dobra widoczność. I choć podczas naszych wyjazdów staramy się wyszukiwać elementy nowoczesnej, bezpiecznej infrastrukturze rowerowej i po nich podróżować, puste zachodniomazurskie szosy również pozwalały czuć się bezpiecznie. Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że wię...

Przeczytaj wszystko: Rowerem na Mazury Zachodnie. Warmińsko-Mazurskie aktywnie.

Ostatnie relacje z tras rowerowych

Zobacz inne zdjęcia: