Ekipa w deszczu na Mazurach Zachodnich

You are here

Ekipa w deszczu na Mazurach Zachodnich

... cza na rzecz polskości regionu, zmarłego w 1848 roku. Pomnik Gustawa Gizewiusza w Ostródzie Turystyka osób niepełnosprawnych na Mazurach Zachodnich Kolejny dzień zaczął się od… śniegu, który wybielił nasze pierwsze kilometry na Szlaku Kanału Elbląskiego, którym jechaliśmy w kierunku Miłomłyna, gdzie nad śluzą Kanału Elbląskiego zaplanowaliśmy krótki postój. Tym razem nie mieliśmy tyle szczęścia co jesienią, gdy trafiliśmy na efektowny pokaz śluzowania w wykonaniu kajakarzy i wodniaków. Miejsce przypomniało nam jednak o turystyce osób niepełnosprawnych, którą popularyzuje Zachodniomazurska Lokalna Organizacja Turystyczna z Ostródy w ramach kampanii “Turystyka w mig”, gdyż spotkaną wtedy grupą w kajakach były osoby głuche i niedos...

Zobacz więcej: Rowerem na Mazury Zachodnie. Warmińsko-Mazurskie aktywnie.

Zobacz nasz przewodnik "Najlepsze szlaki rowerowe" :-)

Nasi Partnerzy

Rowery turystyczne
Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe
Szlaki rowerowe w Małopolsce
Szlaki rowerowe w Brandenburgii

... h miejsc na Mazurach Zachodnich są Kanał Elbląski, jezioro Jeziorak, Grunwald i Ostróda, zajmujące pewne miejsca w “ekstraklasie” polskiej turystyki. Byłoby jednak bardzo krzywdzącym dla Mazur Zachodnich, gdyby region postrzegać tylko przez pryzmat tych nazw. Bo Mazury Zachodnie to również Iława, Kanał Iławski, Lubawa, Wzgórza Dylewskie, Dąbrówno, Olsztynek, Miłomłyn i kilkaset kilometrów szlaków rowerowych, które prowadziły nas w majowy weekend przez kolejne interesujące miejsca i miejscowości. Naszą ponad 180-kilometrową marszrutę przez te przyjazne tereny wyznaczyliśmy właśnie z pomocą znakowanych tras rowerowych regionu. I choć zabrakło wśród nich nowoczesnych, asfaltowych dróg rowerowych, to nie wpłynęło to specjalnie na naszą satysfakcję z...

Ekipa w deszczu na Mazurach Zachodnich

Ekipa w deszczu na Mazurach Zachodnich

... ruiny Pomnika Grunwaldzkiego z Krakowa, zburzonego przez hitlerowców, a tutaj efektownie odtworzonego. Pomnik bitwy pod Grunwaldem Kilkadziesiąt kilometrów w padającym deszczu A potem niebo zaczęło płakać i już tego dnia nie skończyło. Szybko się okazało jednak, że nie ma skuteczniejszego sposobu na deszcz niż grupowe morale i świadomość wspólnie ponoszonych trudów podróży. Od Stębarka do Ostródy tego dnia dojechaliśmy cali mokrzy, z deszczem chlupiącym w butach, a tak kompletnie przemoczeni nie byli tylko ci, którzy przezornie zabrali ze sobą rowerowe peleryny. Mimo kilkugodzinnej jazdy w uporczywym, siąpiącym deszczu i temperaturze bliskiej zeru, nawet przez chwilę nie widziałem, by ktoś z nas pokazał po sobie że cierpi. Mocna ekipa! Skróc...

Przeczytaj wszystko: Rowerem na Mazury Zachodnie. Warmińsko-Mazurskie aktywnie.

Ostatnie relacje z tras rowerowych

Zobacz inne zdjęcia: