... stawiłbym je nawet koło wyjątkowego klifu Stevns Klint nad Morzem Bałtyckim w Danii. Stanęło tutaj ponad trzydzieści głazów, a każdemu z nich przypisano trasę, jaką pokonał niesiony przez lodowiec ze Skandynawii. Wszystkie mają swoją “wychodnię” w Skandynawii, gdzie powstały ponad miliard lat temu i skąd ruszyły wleczone przez lodowiec w kierunku dzisiejszej Polski. Tak trafiły na Mazury Zachodnie, gdzie w miejscowych kopalniach kruszywa znalazła je twórczyni lapidarium. Możliwość precyzyjnego określenia, skąd na świecie pochodzi każdy ze zgromadzonych kamieni, wciąż mnie zachwyca. Lapidarium geologiczne na Dylewskiej Górze Trudne dzieje pięknie położonego Dąbrówna Wieczór, noc i ranek spędziliśmy w Dąbrównie. Atrakcyjnie położon...
Jezioro Francuskie na Wzgórzach Dylewskich
... iesienia, gdyż koła rowerów ślizgały się w miejscu. Po deszczowych doświadczeniach zeszłego dnia pokonywanie tym razem błotnistych trudności w zgranej grupie sprawiało nam chyba jednak więcej satysfakcji niż kłopotów, a na koniec wycieczki wszystkie rowery wylądowały na ręcznej myjni samochodowej w Iławie. Błoto na szlaku rowerowym koło Jezioraka W aż dziesięć osób po zachodniomazurskich szlakach Dawno już nie podróżowaliśmy w tak licznej grupie. Organizacja rowerowej trasy dla dziesięciu osób to pewne wyzwanie, przede wszystkim ze względu na chęć nocowania w jednym miejscu. To przeważnie eliminuje większość mniejszych gospodarstw agroturystycznych, a premiuje większe obiekty, których na szczęście dla nas na Mazurach Zachodnich nie zab...
Przeczytaj wszystko: Rowerem na Mazury Zachodnie. Warmińsko-Mazurskie aktywnie.


