Rowerowe drogowskazy we Frankonii koło Windsbach

You are here

Rowerowe drogowskazy we Frankonii koło Windsbach

... henzollern, Fryderyk II Żelazny i Albrecht III Achilles. Atrakcją miejsca są również obrazy Albrechta Dürera, które obejrzeć można w klasztornym kościele. Klasztor w Heilsbronn we Frankonii Prawdopodobnie najciekawszą informacją dla turystów z Polski jest fakt pochowania w klasztorze w Heilsbronn polskiej królewny Zofii Jagiellonki, córki Kazimierza IV Jagiellończyka. Zofia Jagiellonka była margrabiną brandenburską w Ansbach i Bayreuth, żoną Fryderyka Starszego Hohenzollerna. Ich małżeństwo miało charakter polityczny, a ślub odbył się we Frankfurcie nad Odrą. Wyjątkowym faktem, nawet w zupełnie innej, średniowiecznej rzeczywistości, było, że Zofia Jagiellonka i Fryderyk Starszy Hohenzollern mieli aż osiemnaścioro dzieci, najwięcej w dynastii ...

Zobacz więcej: Śladami Hohenzollernów po Frankonii. Historyczny szlak rowerowy.

Zobacz nasz przewodnik "Najlepsze szlaki rowerowe" :-)

Nasi Partnerzy

Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe
Rowery turystyczne
Szlaki rowerowe w Brandenburgii
Szlaki rowerowe w Małopolsce

... zy tygodnie przed jej końcem doszczętnie spłonął w wyniku starcia Amerykanów z Niemcami, jakie rozegrało się w pobliżu zamku. Później zamek w Cadolzburgu pozostawał w stanie kompletnej ruiny aż do 1982 roku, kiedy to rozpoczęto odbudowę zakończoną dopiero w 2007 roku. Brama zamkowa w Cadolzburgu, judensau poniżej herbu Dopiero pisząc ten artykuł i szukając informacji o płaskorzeźbach znajdujących się na widocznej wyżej bramie zamku w Cadolzburgu, dotarło do mnie, że oprócz herbów Hohenzollernów, znajduje się tam jeszcze rzecz niezwykła. To tzw. judensau - rzeźba przedstawiająca antysemicką scenę, której datę powstania szacuje się na początek XV wieku i ma być ona największą z kilkudziesięciu zachowanych w Europie. Inne znane judensau z...

Rowerowe drogowskazy we Frankonii koło Windsbach

Rowerowe drogowskazy we Frankonii koło Windsbach

... d trzema laty było, że to tu na jednego mieszkańca przypada najwięcej browarów na świecie. Więc zupełnie nie dziwiło nas, że właściwie każda z kilku gastronomicznych przerw, jakie nam się trafiły przez te trzy dni we Frankonii, była spotkaniem z innym lokalnym browarem. A że w Niemczech dużo popularniejsze niż w Polsce, niewątpliwie także dużo smaczniejsze, jest piwo pszeniczne, które zwykle było dostępne prosto z beczki, niebutelkowane, właśnie od miejscowego producenta, to ten rodzaj piwa królował na naszym stole. Jak widać niżej, czasem także w wersji ciemnej i czasem w zaskakujących, zupełnie prostych szklanicach, jak te z browaru w Spalt. Czasem też pszenicznego "weizena" zamienialiśmy na niefiltrowanego "zwickla", czyli jeszcze jedno piwo charakter...

Przeczytaj wszystko: Śladami Hohenzollernów po Frankonii. Historyczny szlak rowerowy.

Ostatnie relacje z tras rowerowych

Zobacz inne zdjęcia: