Rowerowe peleryny w akcji

You are here

Rowerowe peleryny w akcji

... re prowadziły nas w majowy weekend przez kolejne interesujące miejsca i miejscowości. Naszą ponad 180-kilometrową marszrutę przez te przyjazne tereny wyznaczyliśmy właśnie z pomocą znakowanych tras rowerowych regionu. I choć zabrakło wśród nich nowoczesnych, asfaltowych dróg rowerowych, to nie wpłynęło to specjalnie na naszą satysfakcję z rowerowej majówki. Turystyczny szlak rowerowy na Mazurach Zachodnich Nad Jeziorakiem w Iławie jak w Niemczech Punktem startu i mety naszej wycieczki po Mazurach Zachodnich była Iława. Z racji położenia na linii kolejowej Gdańsk-Warszawa, a także Toruń-Olsztyn, to na pewno najlepiej skomunikowane miejsce w regionie. Iława to także miasto, w którym ostatniego dnia naszej trasy, poczuliśmy się jak w Niemczech, ...

Zobacz więcej: Rowerem na Mazury Zachodnie. Warmińsko-Mazurskie aktywnie.

Zobacz nasz przewodnik "Najlepsze szlaki rowerowe" :-)

Nasi Partnerzy

Szlaki rowerowe w Brandenburgii
Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe
Szlaki rowerowe w Małopolsce
Rowery turystyczne

... oś innego na sobie, co w dodatku przez zmieniającą się pogodę czasem zmieniał i prawdopodobnie każdy wywiózł z tego wyjazdu wnioski na przyszłość. Przebieranie ubrania na postoju Blogerzy turystyczni na Mazurach Zachodnich Nasz pobyt na Mazurach Zachodnich był elementem większej akcji, w ramach której region odwiedziło jeszcze kilkoro innych znajomych blogerów podróżniczych. Bartek z bloga Paragon z podróży spojrzał na Mazury Zachodnie z wody, wybierając kajak jako swój sposób podróży i dołączając kolejne rzeki do swojego kajakowego projektu. A Bartek w podróży w okolice Iławy i Ostródy wybrał się w rytmie slow. W ich relacjach znajdziecie jeszcze więcej zachodniomazurskich inspiracji. Mapa szlaków rowerowych na Mazurach Zachodnich ...

Rowerowe peleryny w akcji

Rowerowe peleryny w akcji

... kaplicy krzyżackiej, pomnik dwóch rycerzy czy ruiny Pomnika Grunwaldzkiego z Krakowa, zburzonego przez hitlerowców, a tutaj efektownie odtworzonego. Pomnik bitwy pod Grunwaldem Kilkadziesiąt kilometrów w padającym deszczu A potem niebo zaczęło płakać i już tego dnia nie skończyło. Szybko się okazało jednak, że nie ma skuteczniejszego sposobu na deszcz niż grupowe morale i świadomość wspólnie ponoszonych trudów podróży. Od Stębarka do Ostródy tego dnia dojechaliśmy cali mokrzy, z deszczem chlupiącym w butach, a tak kompletnie przemoczeni nie byli tylko ci, którzy przezornie zabrali ze sobą rowerowe peleryny. Mimo kilkugodzinnej jazdy w uporczywym, siąpiącym deszczu i temperaturze bliskiej zeru, nawet przez chwilę nie widziałem, by ktoś z nas ...

Przeczytaj wszystko: Rowerem na Mazury Zachodnie. Warmińsko-Mazurskie aktywnie.

Ostatnie relacje z tras rowerowych

Zobacz inne zdjęcia: