... ego dnia nie skończyło. Szybko się okazało jednak, że nie ma skuteczniejszego sposobu na deszcz niż grupowe morale i świadomość wspólnie ponoszonych trudów podróży. Od Stębarka do Ostródy tego dnia dojechaliśmy cali mokrzy, z deszczem chlupiącym w butach, a tak kompletnie przemoczeni nie byli tylko ci, którzy przezornie zabrali ze sobą rowerowe peleryny. Mimo kilkugodzinnej jazdy w uporczywym, siąpiącym deszczu i temperaturze bliskiej zeru, nawet przez chwilę nie widziałem, by ktoś z nas pokazał po sobie że cierpi. Mocna ekipa! Skrócenie tras z powody fatalnych warunków atmosferycznych nie pozwoliło nam zrealizować planu tego dnia i zajrzeć między innymi do znanych Starych Jabłonek. Deszczowy dzień na rowerze na Mazurach Zachodnich Sucho i smaczn...
Pałac w Karnitach na Mazurach Zachodnich
... okulturowej historii tej niedocenianej miejscowości. Opuszczona synagoga w Dąbrównie Na rowerach po polu bitwy pod Grunwaldem Kolejny dzień jazdy po Mazurach Zachodnich rozpoczęliśmy od wizyty na niedalekich polach Grunwaldu, słynnych z powodu jednej z największych bitew średniowiecznej Europy, jaką w 1410 roku stoczyło tutaj połączone rycerstwo polskie i litewskie z siłami zakonu krzyżackiego. Dla rowerzystów to wdzięczne miejsce do zwiedzania, gdyż tutejsze duże przestrzenie wygodnie pokonuje się rowerem po tutejszych alejkach i dróżkach. Na początku obecnego sezonu, podczas naszej wizyty, prowadzony był remont pawilonów Muzeum Bitwy pod Grunwaldem, więc naszą wizytę zmuszeni byliśmy ograniczyć do obejrzenia tylko obiektów na otwartym powietrzu...
Przeczytaj wszystko: Rowerem na Mazury Zachodnie. Warmińsko-Mazurskie aktywnie.

