Pamiątkowe zdjęcia na półwyspie Kolka

You are here

Pamiątkowe zdjęcia na półwyspie Kolka

... u w 1919 roku. Niestety, wiele opisów w muzeum wciąż nie jest dostępnych w języku angielskim, co może utrudniać zwiedzanie zagranicznym turystom. To niestety problem, który można spotkać w wielu miejscach turystycznych na całym świecie – jakby ich gospodarze nie zakładali, że przyjedzie do nich jakikolwiek obcokrajowiec. Łotewskie wzory regionalne Szerokie i puste plaże nad Bałtykiem Z Lipawy ruszyliśmy na północ, przejeżdżając przez wspomnianą wcześniej Karostę. Wkrótce po opuszczeniu miasta asfaltowa droga na krótko zmieniła się w szuter, by następnie przejść w szosę, którą długimi kilometrami biegnie szlak EuroVelo 10. Pierwszy ciekawy przystanek to Pāvilosta - niewielka miejscowość rybacka z dużym basenem portowym, kilkoma knajpka...

Zobacz więcej: EuroVelo 10 w Łotwie: Kurlandia i Morze Bałtyckie.

Zobacz nasz przewodnik "Najlepsze szlaki rowerowe" :-)

Nasi Partnerzy

Szlaki rowerowe w Brandenburgii
Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe
Rowery turystyczne
Szlaki rowerowe w Małopolsce

... śród największych atrakcji Łotwy. Jest on również uznawany za najszerszy wodospad w Europie! Choć jego szerokość robi ogromne wrażenie, wysokość wodospadu jest znacznie skromniejsza – to raczej niski, naturalny próg wodny, co sprawia, że można z łatwością przejść wzdłuż niego, brodząc w płytkiej wodzie. Kuldyga, z jej malowniczymi krajobrazami i spokojną atmosferą, okazała się jednym z najbardziej pamiętnych przystanków naszej łotewskiej wyprawy. Kuldyga - najszerszy wodospad w Europie Zaledwie sto metrów dzieli rekordowy wodospad od kolejnej atrakcji Kuldygi - imponującego ceglanego mostu nad Windawą, który jest trzecim najdłuższym mostem w Europie zbudowanym z cegieł. Mieliśmy go dosłownie na wyciągnięcie ręki, ponieważ nasz wynaję...

Pamiątkowe zdjęcia na półwyspie Kolka

Pamiątkowe zdjęcia na półwyspie Kolka

... bałtyckie szutry Dotychczas, podróżując między Lipawą a Kuldygą, poruszaliśmy się głównie lokalnymi asfaltowymi drogami o zaskakująco dobrej jakości. Dopiero za Kuldygą, na dłuższy czas, zjechaliśmy na słynne nadbałtyckie szutry. Trochę obawiałem się tych tras, bo jak każdy rowerzysta wie, szuter szutrowi nierówny. Czasami jazda po takich drogach jest czystą przyjemnością - "naturalna" nawierzchnia pozwala poczuć bliskość otaczającej przyrody i dodaje uroku całej podróży. Jednak bywa też, że drogi te są zbudowane z kruszywa o zbyt dużej średnicy, co zamienia wyprawę w wielokilometrową udrękę. W takim przypadku każdy kilometr staje się wyzwaniem, a rower podskakuje na każdym kamieniu, wymagając ciągłej uwagi i dodatkowego wysiłku. I choć...

Przeczytaj wszystko: EuroVelo 10 w Łotwie: Kurlandia i Morze Bałtyckie.

Ostatnie relacje z tras rowerowych

Zobacz inne zdjęcia: