... choć z pewnym, na szczęście, istotnym wyjątkiem. Na półwyspie Kolka nie uświadczysz bowiem wszechobecnych straganów z tandetnymi chińskimi pamiątkami - miejsce to zachowuje swój naturalny, dziki urok, wolne od kiczowatego handlu. Półwysep Kolka w Łotwie Kładką przez unikalne bagienne krajobrazy Psująca się pogoda i uciekający czas spowodowały, że przeprowadziliśmy procedurę awaryjnego powrotu po samochody, a dalszą część drogi w kierunku Rygi oglądaliśmy już niestety przez szybę. Pogoda dopisała dopiero w kolejnym parku narodowym na naszej trasie - Ķemeri. Tu ponownie trafiliśmy na rozległe mokradła i torfowiska, gdzie natura rządzi się swoimi prawami, a poruszanie się jest możliwe dzięki malowniczym ścieżkom poprowadzonym po pomosta...
Wnętrze zamku w Alsundze w Łotwie
... Łotwie nie zabrakło również kulinarnych akcentów. W Lipawie polecono nam restaurację Pastnieka māja (Dom Listonosza), a że wszystko jest tu blisko, mieliśmy do niej zaledwie kilka kroków z hotelu, w którym spaliśmy. Tam spróbowaliśmy lokalnej specjalności – "Liepājas menciņi", czyli „dorsza z Lipawy”. To danie okazało się dorszem podanym z ziemniakami, wcześniej wędzonym i peklowanym, a następnie zapiekanym w słodkiej śmietanie z cebulą i koperkiem, serwowanym w tradycyjnym glinianym naczyniu. Skusiliśmy się również na inną regionalną potrawę – kaszę jęczmienną z ziemniakami, wędzonym boczkiem i cebulą. Wszystko smakowało wyśmienicie, a całość utrzymana była w prostym, domowym klimacie, który bardzo nam odpowiada. Liepājas menciņi,...
Przeczytaj wszystko: EuroVelo 10 w Łotwie: Kurlandia i Morze Bałtyckie.

