... nie lokalnymi asfaltowymi drogami o zaskakująco dobrej jakości. Dopiero za Kuldygą, na dłuższy czas, zjechaliśmy na słynne nadbałtyckie szutry. Trochę obawiałem się tych tras, bo jak każdy rowerzysta wie, szuter szutrowi nierówny. Czasami jazda po takich drogach jest czystą przyjemnością - "naturalna" nawierzchnia pozwala poczuć bliskość otaczającej przyrody i dodaje uroku całej podróży. Jednak bywa też, że drogi te są zbudowane z kruszywa o zbyt dużej średnicy, co zamienia wyprawę w wielokilometrową udrękę. W takim przypadku każdy kilometr staje się wyzwaniem, a rower podskakuje na każdym kamieniu, wymagając ciągłej uwagi i dodatkowego wysiłku. I choć obcowanie z naturą bywa wtedy mniej przyjemne, to nadal jest to część podróżniczego doświadc...
Widok z wieży widokowej w parku narodowym Ķemeri
... i, której menu natychmiast przyciągnęło naszą uwagę, szczególnie sekcja z lokalnymi specjałami. Zasiadając do posiłku, mogliśmy wreszcie cieszyć się atmosferą Windawy, wiedząc, że jeszcze nas zwiedzanie przyjemnego miasta. Droga rowerowa przed Windawą W Windawie zastaliśmy atmosferę zbliżoną do tej, jaką można poczuć w Lipawie. Podobieństwo dotyczy nie tylko nastroju, ale także topografii - oba miasta mają starą część położoną nad kanałem portowym, który dzieli je na dwie części. W Windawie kluczowym punktem jest dawny zamek zakonu krzyżackiego, który od kilkunastu lat pełni funkcję muzeum regionalnego. Naprzeciw zamku uwagę przyciągają kolorowe dźwigi portowe, które nadają industrialnemu obszarowi unikalnego charakteru. Stare miast...
Przeczytaj wszystko: EuroVelo 10 w Łotwie: Kurlandia i Morze Bałtyckie.


