Wysadzone w powietrze forty koło Lipawy

You are here

Wysadzone w powietrze forty koło Lipawy

... jemnego miasta. Droga rowerowa przed Windawą W Windawie zastaliśmy atmosferę zbliżoną do tej, jaką można poczuć w Lipawie. Podobieństwo dotyczy nie tylko nastroju, ale także topografii - oba miasta mają starą część położoną nad kanałem portowym, który dzieli je na dwie części. W Windawie kluczowym punktem jest dawny zamek zakonu krzyżackiego, który od kilkunastu lat pełni funkcję muzeum regionalnego. Naprzeciw zamku uwagę przyciągają kolorowe dźwigi portowe, które nadają industrialnemu obszarowi unikalnego charakteru. Stare miasto, choć niewielkie, ma przyjemny, kameralny klimat - można je zwiedzić w zaledwie dwa kwadranse spacerując wąskimi uliczkami wśród zabytkowych kamienic. Warto jednak wyjść poza te najbardziej oczywiste trasy i uda...

Zobacz więcej: EuroVelo 10 w Łotwie: Kurlandia i Morze Bałtyckie.

Zobacz nasz przewodnik "Najlepsze szlaki rowerowe" :-)

Nasi Partnerzy

Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe
Szlaki rowerowe w Małopolsce
Rowery turystyczne
Szlaki rowerowe w Brandenburgii

... a koncertowa Lielais Dzintars w Lipawie Dawna baza wojskowa motorem popularności Jednym z głównych motorów atrakcyjności Lipawy jest Karosta - dzielnica położona w północnej części miasta, która kiedyś funkcjonowała jako samodzielny organizm miejski i baza wojskowa, zamknięta dla osób postronnych. Powstała pod koniec XIX wieku, za czasów cara Aleksandra III, który zaplanował ją jako twierdzę chroniącą zachodnie granice imperium rosyjskiego. Część zbudowanych fortów (dwie z ośmiu grup obiektów) została wysadzona już podczas I wojny światowej, a ich pozostałości stały się dziś jednym z najbardziej malowniczych turystycznych pejzaży Lipawy. Bliżej miasta znajduje się mniejsza Bateria nr 3, którą mieliśmy okazję odwiedzić i której zdjęcia...

Wysadzone w powietrze forty koło Lipawy

Wysadzone w powietrze forty koło Lipawy

... h miejsc. Były jednak chwile, gdy trafialiśmy na fragmenty, które trzeba było pokonywać metr po metrze, a każdy obrót pedałami był mozolną walką z nawierzchnią. Problemem nie bywała jedynie nierówna, pełna kamieni droga, ale także unoszący się pył, zwłaszcza na trasach, z których korzystali lokalni kierowcy. Jeden z takich odcinków, prowadzący wokół jeziora Usma, szybko nas zniechęcił – kurz i ruch sprawiły, że zdecydowaliśmy się zmienić kierunek i objechać jezioro z drugiej strony. Ta decyzja pozwoliła nam nie tylko uniknąć uciążliwości, ale także zobaczyć malownicze zakątki, które umknęłyby nam, gdybyśmy trzymali się pierwotnej trasy. Czasem elastyczność w planowaniu trasy okazuje się najlepszym rozwiązaniem, zwłaszcza gdy priorytetem...

Przeczytaj wszystko: EuroVelo 10 w Łotwie: Kurlandia i Morze Bałtyckie.

Ostatnie relacje z tras rowerowych

Zobacz inne zdjęcia: