Droga rowerowa pod mostem kolejowym nad Olzą

You are here

Droga rowerowa pod mostem kolejowym nad Olzą

... wany i przechodzący przez ręce różnych właścicieli, został zmieniony i zaniedbany do tego stopnia, że został (lub ma zostać) wykreślony z listy czeskich zabytków. Prace remontowe, które sugerują rozłożone wokół zamku materiały remontowe, prawdopodobnie zmienią kocobędzki zamek jeszcze bardziej. Zamek i XIII-wieczna wieża w Kocobędzu Kilka kilometrów dalej (i aż 100 metrów niżej - po szybkim, stromym zjeździe) szlak numer 10 dociera pod Archeopark Chotěbuz-Podobora. To zrekonstruowane wczesnośredniowieczne grodzisko słowiańskie położone na wysokim wzgórzu nad szosą, w miejscu której kilkaset lat temu znajdowało się główne koryto Olzy. Jest to też najważniejszy zabytek okresu prehistorycznego i wczesnośredniowiecznego na Śląsku Cieszyń...

Zobacz więcej: Żelazny Szlak Rowerowy i czeska "dziesiątka" - Śląsk Cieszyński na weekend.

Zobacz nasz przewodnik "Najlepsze szlaki rowerowe" :-)

Nasi Partnerzy

Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe
Szlaki rowerowe w Małopolsce
Rowery turystyczne
Szlaki rowerowe w Brandenburgii

... ego tym razem zaglądam do Piotrowic koło Karwiny, które ominąłem podczas pierwszego pobytu na Żelaznym. Na wzgórzu nad Piotrowicami wznosi się klasycystyczny pałacyk, wyremontowany przez nowych właścicieli i mieszczący obecnie hotel. Wśród losów tej małej rezydencji miejsca można odnaleźć wielką historię, która łączy dawną właścicielkę, Marię Luizę Larisch, z dworem austriackim. To za jej sprawą arcyksiążę austriacki Rudolf Habsburg-Lotaryński, syn cesarza Franciszka Józefa, poznał Marię Vetserę, swoją kochankę, z którą później popełnił samobójstwo w pałacu myśliwskim Mayerling w Austrii. Gdy wkład Marii Larisch w tragiczną znajomość arcyksięcia wyszedł na jaw, mieszkanka pałacyku z Piotrowicach została odsunięta od cesar...

Droga rowerowa pod mostem kolejowym nad Olzą

Droga rowerowa pod mostem kolejowym nad Olzą

... Śląskich Cieszyn się nigdy nie nudzi Cieszyn to jedno z tych miast, do których za każdym razem wraca się z przyjemnością. To dlatego zachęcam, by zjawić się tutaj już w piątkowe popołudnie i ciesząc się klimatem miasta w pełni wykorzystać weekend. Tym razem na cieszyńskie Stare Miasto z dworca kolejowego odprowadza mnie na rowerze miła rowerzystka spotkana w pociągu, z którą szybko łapiemy wspólny, wyprawowy język. Okazuje się, że za tydzień jedzie do Trójmiasta, a potem promem na rower do Szwecji. Wkrótce potem zostawiam rower i sakwy w pensjonacie niedaleko rynku i wychodzę na popołudniowo-wieczorny spacer. Pechowo trafiam na czas, gdy cała płyta cieszyńskiego rynku jest w remoncie, a liczne maszyny budowlane zasłaniają widok na ratusz i hot...

Przeczytaj wszystko: Żelazny Szlak Rowerowy i czeska "dziesiątka" - Śląsk Cieszyński na weekend.

Ostatnie relacje z tras rowerowych

Zobacz inne zdjęcia: