Niemiecki nagrobek na cmentarzu w Glaznotach

You are here

Niemiecki nagrobek na cmentarzu w Glaznotach

... raczej mało przejezdny. Tych kilku kilometrów, prawdopodobnie rzadko wykorzystywanych przez turystów rowerowych, jako jedynych z całej naszej trasy nie polecamy. Szlak rowerowy przez Wzgórza Dylewskie Rowery, biegówki i inne sporty na Wzgórzach Dylewskich Trudy wspomnianego fragmentu i późniejszy wysiłek włożony we wcale niełatwy 4-kilometrowy podjazd pod Dylewską Górę wynagrodził nam obiad, który kilka dni wcześniej zamówiliśmy w Starej Szkole w Wysokiej Wsi. Warto dodać, że gospodarze Starej Szkoły są zaangażowani w promocję Wzgórz Dylewskich jako miejsca uprawiania różnego rodzaju sportów i dziedzin turystyki kwalifikowanej, zarówno letnich, jak i zimowych. Oprócz pysznego posiłku wystarczyła nam wzmianka o ich sympatii dla rowerów i nart...

Zobacz więcej: Rowerem na Mazury Zachodnie. Warmińsko-Mazurskie aktywnie.

Zobacz nasz przewodnik "Najlepsze szlaki rowerowe" :-)

Nasi Partnerzy

Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe
Szlaki rowerowe w Małopolsce
Szlaki rowerowe w Brandenburgii
Rowery turystyczne

... ngelicko-metodystyczny, w którego bezpośrednim otoczeniu można wciąż jeszcze odnaleźć dawne nagrobki. Kilkaset metrów dalej stoi druga świątynia, z której korzystają katolicy. Krąg Wspólnoty Kultur w Glaznotach Lśniący nowością wiadukt kolejowy donikąd Jeszcze jednym miejscem, które miało szczęście do dzisiejszych gospodarzy regionu, jest wiadukt kolejowy w Glaznotach, jeden z najcenniejszych mostów kamiennych w Polsce. To także jeden z dwudziestu pięciu tego typu obiektów na obecnie zlikwidowanej pruskiej linii kolejowej z Samborowa (Bergfriede) do Turzy Wielkiej (Gross Tauersee). Został wybudowany w 1909 roku, uległ zniszczeniu podczas i po II wojnie światowej, został rozkradziony, a przed kilku laty przeszedł gruntowny remont. W efekcie prac ...

Niemiecki nagrobek na cmentarzu w Glaznotach

Niemiecki nagrobek na cmentarzu w Glaznotach

... my hamulce i długim zjazdem z Dylewskiej Góry zjechaliśmy w kierunku Dąbrówna, zatrzymaliśmy się jeszcze przy lapidarium geologicznym na Dylewskiej Górze. To jedno z najciekawszym miejsc o tej tematyce, jakie widzieliśmy podczas naszych podróży, postawiłbym je nawet koło wyjątkowego klifu Stevns Klint nad Morzem Bałtyckim w Danii. Stanęło tutaj ponad trzydzieści głazów, a każdemu z nich przypisano trasę, jaką pokonał niesiony przez lodowiec ze Skandynawii. Wszystkie mają swoją “wychodnię” w Skandynawii, gdzie powstały ponad miliard lat temu i skąd ruszyły wleczone przez lodowiec w kierunku dzisiejszej Polski. Tak trafiły na Mazury Zachodnie, gdzie w miejscowych kopalniach kruszywa znalazła je twórczyni lapidarium. Możliwość precyzyjnego określenia,...

Przeczytaj wszystko: Rowerem na Mazury Zachodnie. Warmińsko-Mazurskie aktywnie.

Ostatnie relacje z tras rowerowych

Zobacz inne zdjęcia: