... nie kolejowe Tak jak bardzo podoba mi się Szlak Kanału Elbląskiego (nawet w tej dość naturalnej formie), tak samo nie rozumiem marazmu województwa warmińsko-mazurskiego w rozwijaniu turystyki rowerowej na europejskim poziomie. A przecież elementem pruskiego dziedzictwa regionu jest sieć dawnych linii kolejowych, na których nigdy już nie pojedzie żaden pociąg, a które mogłyby - w połączeniu z olbrzymim potencjałem naturalnym regionu i niemieckim sentymentem - wywindować Warmińsko-Mazurskie nawet do czołówki regionów z najatrakcyjniejszą ofertą turystyki rowerowej w Europie. Dobrą ilustracją tych słów jest wyjazd leśnym odcinkiem Szlaku Kanału Elbląskiego z Ostródy - kamienista, zaniedbana droga prowadzi właśnie śladem dawnej linii kolejowej Ostróda-Mo...
Szlak Kanału Elbląskiego przejechany!
... sk-Warszawa. Zdarzają się też odcinki płytowe, z których większość jest przyzwoicie przejezdna. Najmniej przyjazna jest ostatnia część trasy w samym Elblągu - najpierw szlak prowadzi po wąskiej drodze publicznej, a później po fragmencie ruchliwej, dwupasmowej Alei Grunwaldzkiej bez drogi rowerowej, która pozostawia wybór albo legalnej jazdy szosą w mało przyjemnych warunkach, albo nielegalnej ucieczki na niewygodny, nierówny chodnik. Ktoś w Elblągu nie odrobił rowerowej pracy domowej. Trasa rowerowa wzdłuż Kanału Elbląskiego Niewykorzystane stare linie kolejowe Tak jak bardzo podoba mi się Szlak Kanału Elbląskiego (nawet w tej dość naturalnej formie), tak samo nie rozumiem marazmu województwa warmińsko-mazurskiego w rozwijaniu turystyki rowero...
Przeczytaj wszystko: Szlak Kanału Elbląskiego. Rowerem na Mazury Zachodnie.


