Rowerzyści na Gustavstrasse w Fürth

You are here

Rowerzyści na Gustavstrasse w Fürth

... ć ogólny rozgardiasz wewnątrz jednak tak unikalnego obiektu historycznego. Centrum handlowego bym w tym miejscu nie widział - były i takie pomysły, ale uporządkowany, zadbany teren opowiadający o trudnej historii Europy - na pewno. Teren zjazdów NSDAP - wesołe miasteczko, w tle Kongresshalle Rowerowe spacery po Norymberdze Na zwiedzanie centrum Norymbergi wybraliśmy się oczywiście na rowerach. Najpierw to wieczorne, połączone z kolacją w jednym z najbardziej znanych miejsc w mieście, w restauracji w dawnym Szpitalu Świętego Ducha (Heilig-Geist-Spital). Przejażdżka po centrum miasta, między pięknymi mostami Norymbergi a zamkiem, pozwoliła wyobrazić sobie, jak niesamowitym miastem Norymberga mogłaby być, gdyby nie alianckie bombardowania, które zniszc...

Zobacz więcej: Śladami Hohenzollernów po Frankonii. Historyczny szlak rowerowy.

Zobacz nasz przewodnik "Najlepsze szlaki rowerowe" :-)

Nasi Partnerzy

Rowery turystyczne
Szlaki rowerowe w Małopolsce
Szlaki rowerowe w Brandenburgii

... dzy miastami - ostatnio dokładnie w ten sposób jeździliśmy po Lipsku w Saksonii. Ale jazda taką drogą to również okazja do fantastycznych rowerowych obserwacji. Ludzie wracający na rowerze z pracy, uczniowie i studenci wracający z zajęć, rodzice wiozący dzieci z przedszkola, a wszyscy oni na przeróżnych rowerach różnych typów i różnych marek. Las zaczął się z czasem przerzedzać i wkrótce ustąpił miejsca przedmieściom Norymbergi, w tym dużym obszarom rekreacyjnym położonym nad rzeką Pegnitz. Swoją drogą, wiecie że Pegnitz łącząc się z Rednitz daje początek Regnitz? Droga rowerowa z Fürth do Norymbergi we Frankonii Wyjątkowo trudny problem dla Norymbergi i Niemiec W Norymberdze najpierw skierowaliśmy się ku miejscu, które na pewno jes...

Rowerzyści na Gustavstrasse w Fürth

Rowerzyści na Gustavstrasse w Fürth

... werowy Menu we Frankonii przed trzema laty było, że to tu na jednego mieszkańca przypada najwięcej browarów na świecie. Więc zupełnie nie dziwiło nas, że właściwie każda z kilku gastronomicznych przerw, jakie nam się trafiły przez te trzy dni we Frankonii, była spotkaniem z innym lokalnym browarem. A że w Niemczech dużo popularniejsze niż w Polsce, niewątpliwie także dużo smaczniejsze, jest piwo pszeniczne, które zwykle było dostępne prosto z beczki, niebutelkowane, właśnie od miejscowego producenta, to ten rodzaj piwa królował na naszym stole. Jak widać niżej, czasem także w wersji ciemnej i czasem w zaskakujących, zupełnie prostych szklanicach, jak te z browaru w Spalt. Czasem też pszenicznego "weizena" zamienialiśmy na niefiltrowanego "zwickla", czyli...

Przeczytaj wszystko: Śladami Hohenzollernów po Frankonii. Historyczny szlak rowerowy.

Ostatnie relacje z tras rowerowych

Zobacz inne zdjęcia: