... rowerzystów, a to wszystko w widowiskowym otoczeniu, wśród jednych z najpiękniejszych krajobrazów w Europie, którym towarzyszą interesujące atrakcje kulturalne, historyczne, przyrodnicze... Wszystkie te czynniki razem wpływają na doskonały efekt, jaki widać chociażby w niemal idyllicznych, rowerowych scenach pod dawnym dworcem w Chiusaforte. To na pewno "nieco" na wyrost porównanie, ale do Alpe-Adria podobny jest nasz Velo Dunajec - też lideruje swojej (polskiej) stawce, też biegnie przez mocno zróżnicowane krajobrazy, także po drogach rowerowych wzdłuż rzeki, też ma swoje rowerowe mosty i nawet także buduje swoją sieć Miejsc Przyjaznych Rowerzystom. Trzymam kciuki, by jeszcze doczekał się ukończenia na całej planowanej długości, a potem by cieszył się tak...
Szlak rowerowy Alpe-Adria w Karyntii
... U podnóża Alp Berchtesgadeńskich, na skraju wsi Golling an der Salzach, warto podjechać pod 75-metrowy wodospad Gollinger. Rowery należy zostawić na przygotowanym parkingu koło kas, gdzie prowadzona jest sprzedaż biletów, a następnie przejść około 200 metrów do punktu widokowego pod dolną częścią wodospadu i jeszcze kolejne 200 metrów do pomostów pod częścią górną, z których najlepiej podziwiać wodospad. Szczególną atrakcją naszej wizyty pod wodospadem Gollinger był wąż Eskulapa, którego na leśnej ścieżce wypatrzyło czujne oko Pawła. To największy wąż żyjący w Europie Środkowej, który występuje także w Polsce. Jest niejadowity, jego bieszczadzką i jedyną w Polsce populację ocenia się na zaledwie 100 osobników, a w jednym miejscu potrafi ...
Przeczytaj wszystko: Szlak Alpe-Adria, czyli rowerem przez Alpy nad Morze Adriatyckie.


