... dłuższej chwili spędzonej w Akwilei szlak rowerowy Alpe-Adria prowadzi do kolejnego oryginalnego obiektu - to pięciokilometrowej długości grobla, przecinająca adriatyckie laguny i kończąca się już w Grado. Te kilkanaście minut jazdy to także doskonała okazja do szybkiego przypomnienie sobie ogromnej różnorodności krajobrazowej, jaka przez kilka ostatnich dni towarzyszyła naszej rowerowej trasie. Najpierw Alpy austriackie w okolicy Salzburga, które obserwowaliśmy z dolin rzek Salzach i Gasteiner Ache, potem podjazd pod szczytowe alpejskie partie w Wysokich Taurach, następnie doliny rzek Möll i Drawa, kotlina Villach, potem przejazd między Alpami Julijskimi i Alpami Karynckimi, krótka obecność w roztokach rzek Fella i Tagliamento, a w końcu wschodnie krańce Niziny...
Rowerowa instalacja na szlaku Alpe-Adria
... aliczyłem kilkadziesiąt rowerów zaparkowanych pod dworcem w jednej chwili. Tylu rowerzystów cieszyło się genialną, rowerową atmosferą i świetną infrastrukturą transalpejskiej trasy. A jeszcze jeden ożywiony w ten sposób dawny dworzec zobaczyć można w miejscowości Ugovizza, około 25 kilometrów wcześniej. Kawiarnia w starym dworcu w Chiusaforte Opuszczone osady w Alpach Karnickich Ciekawym, położonym po drugiej stronie rzeki Fella, a więc poza trasą, miejscem jest niewielkie Moggio Udinese z opactwem świętego Gawła, które doskonale widać z drogi rowerowej. Zimą w tutejszych witrynach sklepowych autorzy szopek świątecznych wystawiają swoje prace, ożywiając miasteczko położone z dala od popularnych tras. Ciekawostką są trzy górskie osady po...
Przeczytaj wszystko: Szlak Alpe-Adria, czyli rowerem przez Alpy nad Morze Adriatyckie.


