... ejeżdżamy przez Morcote - to dawna wioska rybacka, a dziś jedna z wielu pięknych miejscowości na naszej trasie i najbardziej na południe położony punkt naszego wyjazdu. Wysoko na zboczu miga sylwetka kościoła Santa Maria del Sasso, a drodze nad wodą towarzyszą długie rzędy okazałych domów dawnych patrycjuszy. Do charakterystycznej architektury idealnie pasują rosnące tu palmy, bambusy, cyprysy, cedry, pinie, kamfory, eukaliptusy, azalie… Droga nad jeziorem w Morcote Pierwsze czerwone pasy rowerowe Kolejny odcinek szlaku zabiera nas dalej na północ, w kierunku Bellinzony. To około 30 kilometrów łagodnego podjazdu wzdłuż niewielkiej rzeki Vedeggio. Na tym fragmencie kilkukrotnie obserwujemy, jak Szwajcaria chroni pieszych i rowerzystów przed zagrożen...
Rowerowy przejazd pod autostradą w Szwajcarii
... ć się do Szwajcarii z rowerem? Bazylea jest dość łatwo osiągalna koleją i w sprawny sposób można tu dotrzeć z całej Europy. Z Polski - na przykład z przesiadką w Berlinie, skąd szybki pociąg ICE jedzie do Bazylei około 9 godzin za cenę zaledwie około 40 euro, jeśli tylko bilet zostanie kupiony z odpowiednim wyprzedzeniem. A jeśli nie pociąg - do Szwajcarii można dotrzeć również samochodem i właśnie tak zrobiliśmy my, mając później jeszcze inne plany do zrealizowania. Samochód zostawiliśmy w niemieckim Lörrach koło Bazylei, na przystępnym cenowo parkingu długoterminowym. I w drogę na start wyprawy ruszyliśmy pociągiem, który był dla nas nie tylko wygodnym, nie-bardzo-drogim środkiem transportu, ale też świetnym uzupełnieniem rowerowej podróży....
Przeczytaj wszystko: Szlak rowerowy Północ-Południe. Szwajcaria na lato.

