... rę - w kierunku Andermatt. Więc po raz trzeci tego dnia lądujemy w samochodowym korku. Ale tym razem, ze względu na zatłoczoną drogę w obydwóch kierunkach, nie ryzykujemy wyprzedzania i jadąc obok siebie toczymy się powoli w dół razem z samochodami. To kolejne rowerowe “wąskie gardło” na Nord-Süd-Route i spory niedosyt krajoznawczy w takim wariancie, bo zjazd szosą razem z samochodami odbiera wrażenia widokowe z okolic Diabelskiego Mostu i wąwozu Schöllenen. Zjazd z Andermatt w kierunku Jeziora Czterech Kantonów Na szczęście po kilku kilometrach zjazdu większość samochodów kieruje się na autostradę, a my w okolicy Göschenen zostajemy na prawie pustej szosie, z rzadko wyprzedzającymi nas samochodami. Jazda jest dość szybka, przyjemna, z piękny...

Pamiątka znad rzeki Reuss w Szwajcarii
... ię Szwajcarią. Wkrótce przejeżdżamy przez Morcote - to dawna wioska rybacka, a dziś jedna z wielu pięknych miejscowości na naszej trasie i najbardziej na południe położony punkt naszego wyjazdu. Wysoko na zboczu miga sylwetka kościoła Santa Maria del Sasso, a drodze nad wodą towarzyszą długie rzędy okazałych domów dawnych patrycjuszy. Do charakterystycznej architektury idealnie pasują rosnące tu palmy, bambusy, cyprysy, cedry, pinie, kamfory, eukaliptusy, azalie… Droga nad jeziorem w Morcote Pierwsze czerwone pasy rowerowe Kolejny odcinek szlaku zabiera nas dalej na północ, w kierunku Bellinzony. To około 30 kilometrów łagodnego podjazdu wzdłuż niewielkiej rzeki Vedeggio. Na tym fragmencie kilkukrotnie obserwujemy, jak Szwajcaria chroni pieszych i...
Przeczytaj wszystko: Szlak rowerowy Północ-Południe. Szwajcaria na lato.