Secesyjne La Chaux-de-Fonds w Szwajcarii

You are here

Secesyjne La Chaux-de-Fonds w Szwajcarii

... czasem było dokładnie odwrotnie. Góry Jury nazwali w ten sposób Celtowie lub Rzymianie określając "las w górach". Wiele wieków później XVIII-wieczny niemiecki przyrodnik i geograf Alexander von Humboldt nazwał wapieniem "jurajskim" skałę, którą odnalazł w szwajcarskiej Jurze. Nazwę tę podchwycił francuski geolog Alexandre Brongniart, czym utrwalił ją w nauce na wieki jako określenie okresu czasu, kiedy powstała skała. Warto więc na Jurę spoglądać w ten jeszcze jeden, specjalny sposób, jako na miejsce zasłużone dla ziemskiej nauki, szczególnie mijając imponujący jurajski przekrój odsłonięty podczas drążenia drogi na podjeździe z Travers. Wyobraźcie sobie, że aby powstała każda z tych widocznych poziomych warstw osadów wapiennych, musiały mi...

Zobacz więcej: Rowerowy Szlak Jury. Wakacyjna wycieczka po zachodniej Szwajcarii.

Zobacz nasz przewodnik "Najlepsze szlaki rowerowe" :-)

Nasi Partnerzy

Szlaki rowerowe w Brandenburgii
Szlaki rowerowe w Małopolsce
Rowery turystyczne

... ść procesu podejmowania decyzji nazwano kaskadowymi. Pierwsze z głosowań pokazało, że większość mieszkańców Jury opowiada się za oderwaniem się od kantonu Berno i utworzeniem nowego kantonu, więc dało powód by organizować kolejne, drugie głosowanie. To wskazało dystrykty, które wyraziły wolę przyłączenia się do ewentualnego nowego kantonu, a w trzecim referendum mieszkańcy wskazali dokładnie obszary, które stworzyły nowy kanton. Cały pokojowy przebieg tego procesu, który spowodował powstanie nowego kantonu, uznaje się dziś za jeden z dowodów na wysoki stopień rozwoju społeczeństwa obywatelskiego w Szwajcarii. A narodowe referenda są nadal powszechnym sposobem decydowania o losach kraju. Wyprawa rowerowa po Jurze Na trasie Grand Tour of Switz...

Secesyjne La Chaux-de-Fonds w Szwajcarii

Secesyjne La Chaux-de-Fonds w Szwajcarii

... ładał się z ponad 10%-owych fragmentów, które wycisnęły z nas sporo potu. Na szczęście wysiłek wkładany w kolejne pokonywane w pionie metry osładzały widoki i krajobrazy, które bardzo przypominały mi polsko-czeskie pogranicze w Górach Izerskich. Gdzieś w dole pięknie prezentowało się jezioro Neuchatel, a na horyzoncie, za niewielką mgłą, majaczyły Alpy Berneńskie - jeszcze jedno wspomnienie dopiero co przejechanego Szlaku Jezior - trasy rowerowej z Zurychu, przez Interlaken do Genewy. Wielu przyjemnych, efektownych wrażeń estetycznych dostarczały nam również okolice przełęczy Col de l'Aiguillon, na którą się wspinaliśmy. Przez pewien czas nad głowami mieliśmy kilkudziesięciometrowe, skalne urwisko, jedno z niewielu takich na naszej trasie - to jurajsk...

Przeczytaj wszystko: Rowerowy Szlak Jury. Wakacyjna wycieczka po zachodniej Szwajcarii.

Ostatnie relacje z tras rowerowych

Zobacz inne zdjęcia: