... ściami i śliskimi kamieniami - co innego w dół, gdy obciążony nami i sakwami rower chciałby pędzić w sposób zupełnie nieadekwatny do warunków. Na szczęście Tremola po północnej stronie, w kierunku Andermatt, jest krótka i szybko zjeżdżamy na asfaltową drogę krajową w ciągnący się przez parę kilometrów korek. Ruch w górę o tej porze dnia był niewielki, więc przeskakując po kilkaset metrów lewym pasem szybko zjechaliśmy do ładnego Hospental, a za chwilę - przez kolejny korek - do Andermatt, do którego od czasu naszego wyjazdu na szlak rowerowy Renu mamy szczególny sentyment. Mijamy kemping, na którym spaliśmy w 2020 roku, znów zachwycamy się drewnianymi domami w centrum miasta, na moment stajemy przy znajomym faunie na moście i ruszamy w dalszą dro...
Pas rowerowy przy wjeździe do kamieniołomu
... ł być szczególny - cały wyjazd zaplanowałem tak, by właśnie tutaj znaleźć się w Święto Narodowe Szwajcarii. Szwajcarzy obchodzą je w dniu 1 sierpnia, na pamiątkę podpisana Aktu Konfederacji Szwajcarskiej w dniu 1 sierpnia 1291 roku. I choć pogoda w dzień dopisuje - cieszymy się przyjemną temperaturą, niewielkim zachmurzeniem i brakiem opadów, to wieczorem zrywa się wiatr i… I wieje tak, że wieczorne fajerwerki zostają odwołane ze względu z powodów bezpieczeństwa. Kilka tysięcy osób czekających na efektowny pokaz nad zamkiem Castelgrande w Bellinzonie odchodzi z kwitkiem, wcześniej wysłuchując raczej marnego koncertu amerykańskich (?!) coverów. To nasze drugie szwajcarskie święto narodowe i drugi raz mamy pecha - gdy w 2020 roku jechaliśmy wzdłuż R...
Przeczytaj wszystko: Szlak rowerowy Północ-Południe. Szwajcaria na lato.

