... wymaga średniego przygotowania kondycyjnego ze względu na ukształtowanie kraju, to w ich pokonaniu na pewno pomoże zaawansowane podejście do organizacji turystyki rowerowej, które widać w Szwajcarii. Gdzieś w dolinie rzeki Simme zrobiłem ogromnie wymowne zdjęcie, które odpowiada na pytanie w jaki sposób powinny być budowane trasy rowerowe, także w Polsce. Po szutrowej nawierzchni, jaką wykorzystują niektóre fragmenty szwajcarskiego Szlaku Jezior, jest w stanie poruszać się nawet osoba na tzw. handbike''u - wózku napędzanym pracą rąk, będąca prawdopodobnie osobą z niedowładem nóg. Bo kluczem w turystyce rowerowej jest zapewnienie dostępności nie tylko dla sprawnych, dorosłych osób, ale również dla osób starszych, rodziców z dziećmi, osób z niepełnospra...
Most Kapliczny z Pilatusem w tle
... Szlak Jezior Na pokonanie około 350 kilometrów Szlaku Jezior przeznaczyliśmy sześć dni, wliczając w nie pierwszy dzień spędzony na zwiedzaniu Zurychu. Patrząc na sprawę już z domowej perspektywy, mogę chyba napisać, że to o dwa dni za mało. Przynajmniej. Na pewno chcielibyśmy zostać dłużej w Lucernie i Lozannie - w tych miastach przydałaby nam się przynajmniej połowa dnia więcej, a idealnie byłoby mieć jednak cały dodatkowy dzień do dyspozycji, by zajrzeć do większej liczby atrakcji. W końcu Szwajcaria to niezwykle ciekawy kraj, pełen zarówno atrakcji kształtowanych współcześnie, jak i sumiennie dbający o regionalne tradycje i zabytki. Za to dobrym posunięciem było planowanie etapów o średniej długości około 70 kilometrów dziennie, ostateczn...
Przeczytaj wszystko: Na rowerze w góry: Szlak Jezior w Alpach Szwajcarskich.

