Wieża Zytturm - symbol miasta Zug

You are here

Wieża Zytturm - symbol miasta Zug

... j przy Rynku Zbożowym stoi ratusz, przed którym trafiamy na spontaniczny koncert czeskiego chóru. Jednak obiektem największego zainteresowania turystów w Lucernie są dwa drewniane mosty biegnące ukośnie przez rzekę Reuss - Most Kapliczny i Most Plewny (zwany również Młyńskim). Most Kapliczny uchodzi za najstarszy kryty drewniany most w Europie, powstał w połowie XIV wieku jako element miejskich fortyfikacji chroniący miasto przed niebezpieczeństwem, jakie miałoby nadejść ze strony Jeziora Czterech Kantonów. nad którym położona jest Lucerna. Z mostem połączona jest kamienna Wieża Wodna, jeszcze jeden element średniowiecznych fortyfikacji miejskich, która przez wieki m.in. służyła jako więzienie, miejsce przesłuchań i tortur, a także skarbiec i archiwum mi...

Zobacz więcej: Na rowerze w góry: Szlak Jezior w Alpach Szwajcarskich.

Zobacz nasz przewodnik "Najlepsze szlaki rowerowe" :-)

Nasi Partnerzy

Szlaki rowerowe w Brandenburgii
Szlaki rowerowe w Małopolsce
Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe
Rowery turystyczne

... ock Holmes jednak znów pojawia się żywy, a Arthur Conan Doyle wyjaśnia to sfingowaniem śmierci przez samego detektywa. To jednak już nie odebrało miastu Meiringen popularności wśród fanów kryminalnego cyklu: w 1988 roku odsłonięto tu pierwszy, najstarszy pomnik detektywa, a w 1991 roku otwarto Muzeum Sherlocka Holmesa. Wewnątrz można obejrzeć między innymi pieczołowicie odtworzone wnętrze gabinetu Holmesa, w powieści mieszczące się na Baker Street w Londynie. Z Meiringen do wodospadu Reichenbach prowadzi droga ze stromym podjazdem - dla fanów powieści na pewno nie będzie to trudna przeszkoda do pokonania. Pomnik i Muzeum Sherlocka Holmesa w Meiringen Półtora kilometra spaceru przez wąwóz Aare Innym ciekawym miejscem położonym w bezpośrednim sąs...

Wieża Zytturm - symbol miasta Zug

Wieża Zytturm - symbol miasta Zug

... znych pól, dość mocno pięła się w górach po kilku fragmentach drogi o nachyleniu nawet 10-15%, a raz nawet powyżej 15%. Bez pośpiechu, powoli wkręcaliśmy kolejne kilometry do niewielkiej miejscowości o tej samej nazwie Saanenmöser, gdzie zatrzymaliśmy się na krótki postój. Kawa i ciastko w niewielkiej kawiarence były świetną nagrodą za solidną rowerową robotę. A zaraz po tym puściliśmy się szybkim zjazdem w dół do Gstaad. To był jeszcze jeden malowniczy, widokowy odcinek tego dnia - ten rodzaj rowerowych emocji, które sprawiają nam najwięcej przyjemności podczas rowerowych wypraw. Alpejskie krajobrazy, ogromne przestrzenie, pęd powietrza świszczący w uszach i doskonała, pusta droga prowadząca ku kolejnemu celowi, którym tym razem było "alpejskie Hol...

Przeczytaj wszystko: Na rowerze w góry: Szlak Jezior w Alpach Szwajcarskich.

Ostatnie relacje z tras rowerowych

Zobacz inne zdjęcia: