Wąwóz rzeki Aare koło Meiringen

You are here

Wąwóz rzeki Aare koło Meiringen

... Muzeum Olimpijskie nad Jeziorem Genewskim w Lozannie A może - biorąc pod uwagę ogromną popularność igrzysk olimpijskich i sportu w ogóle - Muzeum Olimpijskie jest najpopularniejszym muzeum w Szwajcarii? Podczas naszej wizyty sale muzealne były pełne zwiedzających, a na dogodny moment do zrobienia zdjęcia wspaniałej kolekcji zniczy olimpijskich czekałem kilka minut. Historia ruchu olimpijskiego zaczyna się tu od ekspozycji poświęconej założycielowi Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego - Pierowi de Coubertinowi, przechodzi przez dziesiątki dostępnych eksponatów, prezentacji i filmów z różnych dziedzin sportu, zbiór maskotek olimpijskich, a kończy na kolekcji medali ze wszystkich igrzysk. Ta kolekcja jednoznacznie wskazuje kierunek, w który zmierzają ś...

Zobacz więcej: Na rowerze w góry: Szlak Jezior w Alpach Szwajcarskich.

Zobacz nasz przewodnik "Najlepsze szlaki rowerowe" :-)

Nasi Partnerzy

Szlaki rowerowe w Małopolsce
Rowery turystyczne
Szlaki rowerowe w Brandenburgii

... go dnia, ale również na dolinę rzeki Simme, którą mieliśmy pojechać dnia następnego. Podobno ze szczytu widać również 12 rozrzuconych wokół jeziora Thun tysiącletnich kościołów, które - jak mówi legenda - wybudował w X wieku w efekcie boskiej przepowiedni król Rudolf II, król Burgundii i Lombardii. A schody poprowadzone wzdłuż toru kolejki linowo-szynowej prowadzącej na szczyt góry to według księgi rekordów Guinnessa najdłuższe schody na świecie. Mają aż 11674 stopni i co roku prowadzi nimi trasa biegu na górę Niesen. Przerwa nad jeziorem Thun, w oddali Interlaken Hotel z widokiem na jezioro Thun Wizytówką Spiez jest zamek, który wraz z około 1000-letnim romańskim kościołem zajmuja honorowe miejsce miedzy niewielką winnicą a zatoką...

Wąwóz rzeki Aare koło Meiringen

Wąwóz rzeki Aare koło Meiringen

... jeziorami W okolicach Sarnen z przyjemnym zabytkowym rynkiem zaczęliśmy łagodnie wspinać się w górę, w kierunku przełęczy Brünigpass. Przebieg Szlaku Jezior nadal omijał ruchliwe szosy kładąc nam pod koła cichutkie, boczne asfalty i dobrej jakości szutry. Najpierw niewielkie Wichelsee, potem większe Sarnersee i Lungerersee - z góry spoglądaliśmy na kolejne turkusowe tafle mijanych jezior. Każde z nich położone było wyżej od poprzedniego, co wiązało się z kolejnymi pokonanymi przez nas podjazdami. O tych największych wyzwaniach jakie nas czekały Szwajcarzy informowali na oryginalnych rowerowych tablicach, pokazujących podstawowe dane rozpoczynającego się podjazdu - długość, różnicę wysokości do podjechania i... czasem średnie, a czasem maksymalne n...

Przeczytaj wszystko: Na rowerze w góry: Szlak Jezior w Alpach Szwajcarskich.

Ostatnie relacje z tras rowerowych

Zobacz inne zdjęcia: