... iczka na Starym Mieście w Zurychu Na początek dwa dni w zaskakującym Zurychu Zurych na dzień dobry zaskoczył nas ukształtowaniem powierzchni. Droga do wynajętego na dwa dni apartamentu, która na mapie wyglądała na łatwą i krótką, okazała się wieczorną wspinaczką po miejskich serpentynach i pokonaniem prawie 100 metrów różnicy wysokości pomiędzy dworcem kolejowym a Dzielnicą Uniwersytecką. Niestety, do głowy mi nie przyszło by w ścisłym centrum europejskiego miasta oczekiwać przewyższeń jak w San Francisco... Poranny widok z balkonu na szczęście wszystko wynagrodził - u stóp mieliśmy największy kompleks urbanistyczny Szwajcarii i otaczające go wzgórza. W tysiącach biur finansowa stolica Szwajcarii budziła się do życia, a na naszym balkonie...
Droga rowerowa na wyjeździe z Zurychu
... kich czekałem kilka minut. Historia ruchu olimpijskiego zaczyna się tu od ekspozycji poświęconej założycielowi Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego - Pierowi de Coubertinowi, przechodzi przez dziesiątki dostępnych eksponatów, prezentacji i filmów z różnych dziedzin sportu, zbiór maskotek olimpijskich, a kończy na kolekcji medali ze wszystkich igrzysk. Ta kolekcja jednoznacznie wskazuje kierunek, w który zmierzają światowe trendy wzornictwa - medale z roku na rok są coraz większe, jakby przecząc ideom głoszonym przez barona de Coubertina. Niestety, żałuję, że polskich akcentów w Muzeum Olimpijskim właściwie nie ma. Oglądając kolekcję strojów sławnych mistrzów olimpijskich ze świata liczyłem na jakiś biało-czerwony trykot, ale żadnego z białym orze...
Przeczytaj wszystko: Na rowerze w góry: Szlak Jezior w Alpach Szwajcarskich.

