Rowerzystka nad Lago di Lugano

You are here

Rowerzystka nad Lago di Lugano

... gę krajową nr 2. A najczęściej fotografowanym miejscem - również przez nas - jest pomnik szwajcarskiego lotnika, który zginął w katastrofie w okolicy przęłęczy. Pamiątkowe zdjęcie na Przełęczy Świętego Gotarda Możesz podjechać także autobusem Podjazd na Przełęcz Świętego Gotarda nazywam momentem kulminacyjnym, główną atrakcją wyprawy po Szlaku Północ-Południe, ale to nie jest element obowiązkowy. Jeśli nie czujesz się na siłach, by podjąć rękawicę rzuconą przez Gotarda, możesz wsiąść do żółtego, alpejskiego autobusu, a rower powiesić na znajdujących się z tyłu hakach. W ten sposób na przełęcz dostała się Ola, która wybrała tylko kibicowanie mi podczas podjazdu - najpierw z autobusu, a potem z przełęczy. Rozkład auto...

Zobacz więcej: Szlak rowerowy Północ-Południe. Szwajcaria na lato.

Zobacz nasz przewodnik "Najlepsze szlaki rowerowe" :-)

Nasi Partnerzy

Rowery turystyczne
Szlaki rowerowe w Brandenburgii
Szlaki rowerowe w Małopolsce
Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe

... zej drogi rowerowej. Cały ten odcinek jest absolutnie przepiękny, to bez wątpienia jedna z najpiękniej poprowadzonych dróg rowerowych w Europie. W pewnym momencie, poniżej naszej drogi, tuż nad taflą wody, mijamy Tellskapelle, czyli kapliczkę, wybudowaną w miejscu, gdzie miała mieć miejsce ucieczka szwajcarskiego bohatera narodowego, Wilhelma Tella, przed lokalnym zarządcą. Szlak rowerowy wzdłuż Axenstrasse w Szwajcarii Rowerowy transport zastępczy gratis Niestety… Trafiamy na moment, kiedy trwa remont Axenstrasse, co powoduje konsekwencje w postaci ograniczeń w komunikacji między Flüelen a Brunnen. Połowę tego dystansu, z Flüelen do Sisikon (gdzie tego dnia śpimy), przejeżdżamy jeszcze na rowerach, zachwycając się prowadzeniem drogi rowerowej. Al...

Rowerzystka nad Lago di Lugano

Rowerzystka nad Lago di Lugano

... . Ta podróż okazała się najlepszym możliwym wstępem do naszej wyprawy, zapowiedzią podróżniczych emocji i widoków, które za kilka dni miały być dla nas dostępne na dłużej i już nie przez szybę pociągu. Duże wrażenie zrobiły na nas także warunki przewozu rowerów - estetyczne półki, podświetlane elementy i wykładzina na podłodze przypominały raczej domowe wnętrza, a nie wyposażenie przestrzeni bagażowej w pociągu dalekobieżnym. W dodatku koszt biletów kupowanych z 3-miesięcznym wyprzedzeniem był porównywalny z kosztem podróży w polskim pendolino z Gdańska do Katowic. Rowery w pociągu InterCity w Szwajcarii Pierwsze kilometry z jeziorami w tle Jak na tak niedługi szlak - bo 360 kilometrów to przecież okazja tylko do około 5-dniowej, ...

Przeczytaj wszystko: Szlak rowerowy Północ-Południe. Szwajcaria na lato.

Ostatnie relacje z tras rowerowych

Zobacz inne zdjęcia: