... niejsi będą w stanie podjechać taką drogą bez solidnej zadyszki, tym bardziej z sakwami. Zachęcam jednak, by będąc słabszym nie brać tego do siebie! Po pierwsze, tak trudne podjazdy zdarzały się nam naprawdę rzadko, po drugie - nigdy nie były specjalnie długie. A w końcu po trzecie, na pocieszenie - po każdym podjeździe jest przecież zjazd, jak mówi jedna z rowerowych prawd. Warto więc czasem zagryźć zęby i albo podzielić trudny podjazd na kilka krótszych przedzielonych odpoczynkami, albo spokojnie wepchnąć rower na górę na piechotę. A tam, po wspinaczce na Brünigpass z kilkunastoprocentowymi odcinkami, następuje piękny kawałek trasy w kierunku Meiringen. Najpierw jechaliśmy widokową szosą z widokiem na dolinę rzeki Aare i jeden z lodowców masywu Wet...
Lucerna z drugiej strony Jeziora Czterech Kantonów
... a ślady lodowca z czasów, gdy nad dzisiejszą Lucerną spoczywał lądolód o grubości 800 metrów. Oryginalnym miejscem jest również Panorama Bourbaki, czyli obiekt podobny do wrocławskiej Panoramy Racławickiej. 115-metrowe malowidło prezentuje 88-tysięczną armię generała Charlesa-Denisa Bourbakiego, która została internowana w neutralnej Szwajcarii podczas wojny niemiecko-francuskiej pod koniec XIX wieku. Jak się później okazało, o historii armii generała Bourbaki mieliśmy jeszcze usłyszeć kilka dni później, podczas jazdy po rowerowym Szlaku Jury. A w Lucernie zobaczyć można jeszcze inne ciekawe muzea, m.in. Muzeum Historii Naturalnej, które właściwie zawsze wnosi coś do warstwy krajoznawczej wyjazdu, Muzeum Historyczne, Muzeum Sztuki czy Muzeum Wagnera. ...
Przeczytaj wszystko: Na rowerze w góry: Szlak Jezior w Alpach Szwajcarskich.

