Pokój w gospodarstwie agroturystycznym w Szwajcarii

You are here

Pokój w gospodarstwie agroturystycznym w Szwajcarii

... wa nad jeziorem Thun, w oddali Interlaken Hotel z widokiem na jezioro Thun Wizytówką Spiez jest zamek, który wraz z około 1000-letnim romańskim kościołem zajmuja honorowe miejsce miedzy niewielką winnicą a zatoką jeziora Thun wypełnioną cumującymi jachtami i łodziami. Jeden z jego XVI-wiecznych właścicieli, Franz Ludwig von Erlach, miał aż 37 córek i synów. Nam jednak Spiez będzie kojarzył się z doskonałym hotelem, w którym spaliśmy. Chłodne, skandynawskie wnętrza kontrastowały z ciepłym, letnim nastrojem dużego, wspólnego tarasu, powstałego przez połączenie kilkunastu hotelowych balkonów. Ta nieco wymuszona, wspólna przestrzeń stała się tego dnia miejscem przyjemnego, wieczornego spotkania ludzi, które dotychczas nawet nie wiedzieli o swoim...

Zobacz więcej: Na rowerze w góry: Szlak Jezior w Alpach Szwajcarskich.

Zobacz nasz przewodnik "Najlepsze szlaki rowerowe" :-)

Nasi Partnerzy

Szlaki rowerowe w Małopolsce
Szlaki rowerowe w Brandenburgii
Rowery turystyczne

... końcu promenady zatrzymujemy się przy ulicznej fontannie, by uzupełnić zawartość bidonów i po chwili dostrzegamy, że pod pięknie zdobioną drewnianą elewacją naprzeciw nas widnieje logo Prada. Rozbawieni stworzonym kontrastem odjeżdżamy w dalszą drogę - to jeszcze nie koniec estetyczno-krajobrazowo-krajoznawczej uczty tego dnia. Gstaad - promenada w centrum Rougemont wśród najpiękniejszych wsi Szwajcarii Pięknym akcentem na koniec dnia była miejscowość Rougemont, która zaliczana jest do grona najpiękniejszych wsi Szwajcarii. Przejazd przez Rougemont to niemal festiwal tradycji lokalnego budownictwa drewnianego. Niektóre z budynków mają nawet około 400 lat, a większość elewacji pokrywają malowane lub rzeźbione ryciny, obrazy, ornamenty. Oczywiś...

Pokój w gospodarstwie agroturystycznym w Szwajcarii

Pokój w gospodarstwie agroturystycznym w Szwajcarii

... to niewiele ponad 20 kilometrów, które jednak wtedy wydawało mi się może i 40-50-kilometrowym, mozolnie pokonywanym odcinkiem. Było mało ciekawie, z mocnym wiatrem w twarz, trochę interwałowo góra-dół, góra-dół i z brakiem miejsc, gdzie moglibyśmy na bieżąco uzupełniać wodę. Nic dziwnego, że dojazd do Châtel-Saint-Denis uczciliśmy odpoczynkiem w kawiarence pod supermarketem, ciesząc się ogromnie, że już tylko kilku kilometrów brakuje do zjazdu nad zjawiskowe Jezioro Genewskie. Choć właściwie - 20 nieciekawych kilometrów na prawie 350 kilometrów to chyba wciąż nie jest zły wynik? Swoją drogą, szwajcarska rowerowa "strona główna", czyli Switzerland Mobility, radzi, by pokonywać Szlak Jezior w przeciwnym kierunku. Może wtedy nasz odbiór tego odcinka...

Przeczytaj wszystko: Na rowerze w góry: Szlak Jezior w Alpach Szwajcarskich.

Ostatnie relacje z tras rowerowych

Zobacz inne zdjęcia: