Centrum Promocji Leśnictwa w Mucznem

You are here

Centrum Promocji Leśnictwa w Mucznem

... mi i przejść się wytyczoną ścieżką wzdłuż koryta rzeki Wetliny. Na jej końcu, na wysokiej skarpie, znajdują się miejsca odpoczynku, a nad skałami od strony rzeki kilka konarów drzewa układa się w głowę tzw. łosia z Zawoja. Miejsce niezwykle urocze, choć wydeptane ścieżki wydają się potwierdzać, że w sezonie bywają tu tłumy. Rezerwat przyrody Sine Wiry Opuszczone wsie w Bieszczadach: Zawój Niezwykłym miejscem, które w Watasze nie wystąpiło, choć mogłoby prawdopodobnie bardzo udanie wpisać się w ten tajemniczy, często nieoczywisty, a czasami tragiczny nastrój filmu, jest teren po wsi Zawój, opuszczonej przez mieszkańców w 1947 roku w wyniku przesiedleń Akcji Wisła. Na zboczu górującym ponad terenem części dawnej wsi znajduje się c...

Zobacz więcej: W Bieszczady śladami serialu Wataha. Turystyka filmowa.

Obserwuj Znajkraj na Facebooku i Instagramie!

Nasi Partnerzy

Internetowy sklep rowerowy
Rowery turystyczne
Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe

... cy się tym fachem. Retorty do wypalania węgla drzewnego w Łopience Ile prawdy jest w Watasze? Jak wspomniałem wyżej, fabule i bohaterom serialu HBO blisko jest do prawdziwych wydarzeń z życia Straży Granicznej w Bieszczadach, choć Wataha nie jest ekranizacją prawdziwych wydarzeń. Jednak z wywiadów po pierwszych seriach Watahy, ale także z moich rozmów z napotkanymi strażnikami granicznymi wynika, że rzeczywiście tak wyglądała rzeczywistość funkcjonowania Straży Granicznej jeszcze kilka lat temu. Przemytnicy ludzi, przewodnicy przeprowadzający za pieniądze przez granicę, funkcjonowali jeszcze jakiś czas temu. Dziś przemyt większej liczby osób jest trudniejszy ze względu na lepiej rozwiniętą technologię i zaawansowane systemy śledzenia zarówno...

Centrum Promocji Leśnictwa w Mucznem

Centrum Promocji Leśnictwa w Mucznem

... ć pociągiem. Piszę o sąsiedztwie Bieszczadów, gdyż ten teren z punktu widzenia geograficznego to przecież jeszcze... Góry Sanocko-Turczańskie. Stosowane nazewnictwo nie wpływa jednak zupełnie na ogromną atrakcyjność pierwszego z kilkunastu wspaniałych krajoznawczo miejsc, przez które prowadzę moją trasę - to ruiny warownego klasztoru karmelitów bosych w Zagórzu. XVIII-wieczna budowla spłonęła niespełna 100 lat po wybudowaniu i nie doczekała się skutecznej próby odbudowy. Ostatnie działania z początku obecnego wieku zakończyły się uporządkowaniem terenu, udostępnieniem punktu widokowego i postawieniem figury Matki Boskiej na postumencie przed klasztorem, malowniczo położonym w meandrze Osławy. Ruiny klasztoru w Zagórzu Spotkanie z wilkiem na ...

Przeczytaj wszystko: W Bieszczady śladami serialu Wataha. Turystyka filmowa.

Ostatnie relacje z tras rowerowych