... ze na chwilę Muzeum Kolei Żelaznej w Gramzow. To prywatna, niewielka, choć ciekawa ekspozycja taboru kolejowego, który służył w okolicznych lokalnych kolejach, często wąskotorowych. To równiez wystawy dotyczące budowy torów, różnego typu usług eksploatacyjnych i transportowych, także systemów technicznych, które mieszczą się wewnątrz budynku dawnego dworca w Gramzow. Stowarzyszenie, które prowadzi muzeum, jest również właścicielem odcinków tórów wąskotorowych między Gramzow a Damme i między Damme a Eickstedt. Na nich organizowane są przejazdy muzealnym taborem kolejowym. W samym Gramzow, bo muzeum kolejowe znajduje się na uboczu miejscowości, zobaczyć można jeszcze imponującą ruinę klasztoru cystersów, która wspomina dawne, lepsze dla Gramzow czasy...
Rowerzyści koło Schwedt
... przywołuję refleksję na temat szczęścia, jakie podczas II wojny światowej miało wiele brandenburskich miasteczek i które zachowały wiele ze swojego wielowiekowego architektonicznego dorobku. Trzeba przyznać, że jeździć rowerem po starym bruku w Joachimsthal, podobnie jak po tym w Angermünde, jest niełatwo, ale to właśnie między innymi dzięki niemu czuć tu ducha historii. Warto (chodnikami) przejechać te kilka uliczek malutkiego centrum, zajrzeć do kościoła, z oryginalnym szczytem dzwonowym, którym zastąpiono wieżę, spaloną na początku XIX wieku. I pamiętać, że na obrzeżach miasteczka znajduje się stara wieża ciśnień, którą wyspiarskie małżeństwo biznesmenów zamieniło w oryginalną rezydencję, galerię sztuki i punkt widokowy na okolicę. ...
Przeczytaj wszystko: Brandenburgia na rowery: Uckermark, czyli Marchia Wkrzańska.

