Pałac w Mirow

You are here

Pałac w Mirow

... lometrowy szlak rowerowy wokół jeziora Müritz (Müritz-Rundweg). Droga rowerowa w Parku Narodowym Müritz 600 kilometrów Szlaku Jezior Meklemburskich Jednak trasą rowerową, która wydaje się być najlepszym narzędziem do zwiedzania na rowerze Pojezierza Meklemburskiego, jest ponad 600-kilometrowy Szlak Rowerowy Jezior Meklemburskich (Mecklenburgischer Seen-Radweg). Szlak zaczyna się już na wyspie Uznam, biegnie nawet chwilę w stronę Szczecina, a potem kieruje się do południowej granicy meklemburskiego kraju związkowego i pasem pojezierzy prowadzi aż do Lüneburga w Dolnej Saksonii. Na trasie tego szlaku leży tylko jedna stacja linii kolejowej ze Szczecina - Neubrandenburg, gdzie kończyliśmy naszą kilkudniową wycieczkę. Więc aby spędzić na Szlaku Jezior...

Zobacz więcej: Pojezierze Meklemburskie na rowerze. Północne Niemcy na majówkę.

Zobacz nasz przewodnik "Najlepsze szlaki rowerowe" :-)

Nasi Partnerzy

Szlaki rowerowe w Brandenburgii
Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe
Szlaki rowerowe w Małopolsce
Rowery turystyczne

... ox::hide_show=0 box::collapsed=0] Panorama Malchow na Pojezierzu Meklemburskim Majówka: najpierw północne Niemcy, potem Berlin Na Pojezierzu Meklemburskim w Niemczech spędziliśmy pierwszą część długiego majowego weekendu. Naszą trasę po Meklemburgii rozpoczęliśmy w mieście Güstrow, położonym na linii kolejowej Szczecin-Schwerin. Kierując się znakami kilku szlaków rowerowych, w tym najbardziej popularnego szlaku rowerowego północnych Niemiec, czyli Szlaku Rowerowego Jezior Meklemburskich, objechaliśmy środkowy obszar pojezierza, przejeżdżając przez atrakcyjny Park Narodowy Müritz i kończąc naszą bardzo udaną trasę w Neubrandenburgu. Na drugą część majówki wybraliśmy Berlin i Mur Berliński, dokąd zawiózł nas bezpośredni niemiecki poci...

Pałac w Mirow

Pałac w Mirow

... zioro niemieckiego regionu jest podobnej wielkości jak nasze Śniardwy. Tyle że poza zbliżonymi kwestiami geograficznymi, miedzy dwoma regionami więcej będzie różnic niż podobieństw. Największe wrażenie na naszej 6-osobowej ekipie robiło - jak to zwykle w Niemczech - bezpieczeństwo podróży. Trudno było nie zwrócić uwagi na wyraźnie wolniej jeżdżące samochody po publicznych drogach, którymi biegnie tutaj część szlaków rowerowych. Nie sposób było nie dostrzec dużo spokojniejszej atmosfery w miejscowych knajpkach wieczorami, znacząco różniącej się od mało wyszukanych letnich klimatów nad naszymi jeziorami. I oczywiście - nie można było nie doceniać świetnych warunków do jazdy rowerem po dużej liczbie dobrze przygotowanych szlaków rowerowych. P...

Przeczytaj wszystko: Pojezierze Meklemburskie na rowerze. Północne Niemcy na majówkę.

Ostatnie relacje z tras rowerowych

Zobacz inne zdjęcia: