Ogromne śluzy R.J. Cleveringsluizen pomiędzy Fryzją a Groningen

You are here

Ogromne śluzy R.J. Cleveringsluizen pomiędzy Fryzją a Groningen

... może po prostu było zbyt duże by zachować klimat, jakim zachwycaliśmy się w Leeuwarden? Groningen bardzo ucierpiało pod koniec II wojny światowej i dzisiaj centrum miasta ma dość współczesny charakter. Jednym z zachowanych obiektów i symboli miasta jest Martinitoren - wieża kościoła św. Marcina, o której wysokość w średniowieczu zazdrośni byli mieszkańcy Leeuwarden. Martinitoren - wieża św. Marcina w Groningen Naprzeciw, na drugim końcu głównego placu miasta, stoi szczęśliwie zachowany z wojennych zniszczeń piękny gotycki budynek Goudkantoor. Został zbudowany z przeznaczeniem na biuro miejscowego poborcy, a nazwę tłumaczy się dokładnie na "Złote Biuro". Podobnie jak Martinitoren, Goudkantoor otoczony jest współczesną architekturą. Oraz s...

Zobacz więcej: Niderlandy, czyli Holandia: Morze Wattowe, Fryzja i Groningen.

Zobacz nasz przewodnik "Najlepsze szlaki rowerowe" :-)

Nasi Partnerzy

Szlaki rowerowe w Małopolsce
Rowery turystyczne
Szlaki rowerowe w Brandenburgii

... tnie, nie sprawiając nam ani jednego zawodu na trasie. No, może poza złamanym lusterkiem innego producenta... Rowery Kross, przyczepka i sakwy rowerowe Extrawheel Holandia stanie się oficjalnie Niderlandami Gdy piszę ten artykuł dociera do mnie wiadomość, że holenderski rząd zadecydował o zmianie międzynarodowego wizerunku państwa. Holandia stanie się oficjalnie Niderlandami, co ma wpłynąć na bardziej atrakcyjny obraz kraju. Niniejszym więc informuję rząd w Hadze, że żaden państwowy rebranding nie zmieni naszych dobrych wspomnień z Fryzji i prowincji Groningen, nic nie wymaże z pamięci miłych gestów wobec nas, że pobyt nad Morzem Wattowym był wyjątkowo przyjemną rowerową sielanką. Sielanka - tak, właśnie w ten sposób będę pamiętać pół...

Ogromne śluzy R.J. Cleveringsluizen pomiędzy Fryzją a Groningen

Ogromne śluzy R.J. Cleveringsluizen pomiędzy Fryzją a Groningen

... uarderzijl mieścił się dokładnie przy przystani lokalnego promu, który kursuje pomiędzy Aduarderzijl a Schaphalsterzijl. Nie zastanawialiśmy się długo nad możliwością skorzystania z niego i jak się okazało, nie byliśmy jedynymi, którzy w ten sposób rozpoczęli rowerowy dzień. Więcej - późniejsza analiza mapy pokazała, że gdyby nie prom, musielibyśmy nadrobić wiele kilometrów, by przedostać się w kierunku północnym przez plątaninę kanałów w tym regionie. I choć finalnie niewielki stateczek z dumnie powiewającą holenderską banderą przewiózł nas zaledwie na odległość około dwóch kilometrów, z satysfakcją odnotowaliśmy zaliczenie tej formy holenderskiego transportu. Rowerowy rejs po kanałach Holandii Prywatne centrum rehabilitacji fok...

Przeczytaj wszystko: Niderlandy, czyli Holandia: Morze Wattowe, Fryzja i Groningen.

Ostatnie relacje z tras rowerowych

Zobacz inne zdjęcia: