Na Jurze jak w Górach Izerskich

You are here

Na Jurze jak w Górach Izerskich

... o kiedyś miejscowi górnicy przygotowywali w święto swojej patronki, świętej Barbary - szynkę pieczoną w gorącym asfalcie, a także skosztować lub zakupić butelkę absyntu. Eksponaty na ekspozycji w kopalni asfaltu Jura w Szwajcarii jak Góry Izerskie w Polsce Trzeci dzień i… trzeci trudny, jurajski podjazd na dzień dobry. Tym razem to około 4 kilometrów cierpliwego kręcenia pod górę, z których ponownie ponad połowa ma nachylenie ponad 10 procent. Tego dnia we znaki dawała nam się jeszcze wysoka temperatura i brak wody na trasie, o którym przestrzegał któryś z przewodników. Wszystko to sprawiało, że podróżowanie rowerem po Szlaku Jury muszę jednak ocenić jako dużo trudniejsze niż po - przywoływanym po raz kolejny - Szlaku Jezior. Chociaż p...

Zobacz więcej: Rowerowy Szlak Jury. Wakacyjna wycieczka po zachodniej Szwajcarii.

Zobacz nasz przewodnik "Najlepsze szlaki rowerowe" :-)

Nasi Partnerzy

Szlaki rowerowe w Brandenburgii
Szlaki rowerowe w Małopolsce
Rowery turystyczne

... wielu gospodarstw na trasie. Na wielu z nich dumni ze swojego przybytku gospodarze wieszają plakietki i odznaczenia wspominające udział swoich zwierząt w wystawach i targach rolniczych. To również popularny obszar wśród turystów pieszych i właśnie rowerowych, a jedną z największych atrakcji jest niewielkie jezioro Etang de la Gruère, otoczone lasami i położone zaledwie kilkaset metrów od rowerowego szlaku. Ten dzień kończymy w pięknym Saint-Ursanne - średniowiecznym, doskonale zachowanym miasteczku nad rzeką Le Doubs, nazywanym nawet "perłą Jury". Średniowieczne miasto Saint-Ursanne w Szwajcarii Saint-Ursanne należy do grona najpiękniejszych miasteczek Szwajcarii, jest też jednym z trzech najlepiej zachowanych historycznych miast Jury, obok znacznie w...

Na Jurze jak w Górach Izerskich

Na Jurze jak w Górach Izerskich

... składał się z ponad 10%-owych fragmentów, które wycisnęły z nas sporo potu. Na szczęście wysiłek wkładany w kolejne pokonywane w pionie metry osładzały widoki i krajobrazy, które bardzo przypominały mi polsko-czeskie pogranicze w Górach Izerskich. Gdzieś w dole pięknie prezentowało się jezioro Neuchatel, a na horyzoncie, za niewielką mgłą, majaczyły Alpy Berneńskie - jeszcze jedno wspomnienie dopiero co przejechanego Szlaku Jezior - trasy rowerowej z Zurychu, przez Interlaken do Genewy. Wielu przyjemnych, efektownych wrażeń estetycznych dostarczały nam również okolice przełęczy Col de l'Aiguillon, na którą się wspinaliśmy. Przez pewien czas nad głowami mieliśmy kilkudziesięciometrowe, skalne urwisko, jedno z niewielu takich na naszej trasie - to jura...

Przeczytaj wszystko: Rowerowy Szlak Jury. Wakacyjna wycieczka po zachodniej Szwajcarii.

Ostatnie relacje z tras rowerowych

Zobacz inne zdjęcia: