Wnętrze katedry w Gemonie del Friuli

You are here

Wnętrze katedry w Gemonie del Friuli

... grupie najbardziej charakterystycznym obiektem, obecnym w większości relacji ze szlaku Alpe-Adria, jest dawny dworzec kolejowy w Chiusaforte, a dziś - knajpka i mały pensjonat Stazione di Chiusaforte. Oprócz usług restauracyjnych i noclegowych to także wypożyczalnia rowerów i miejsce, gdzie można naprawić swoją maszynę, czyli miejsce przyjazne rowerzystom pełną gębą. Prawdopodobnie to było najbardziej popularne miejsce na całej trasie, bo na różnych wykonanych tu zdjęciach naliczyłem kilkadziesiąt rowerów zaparkowanych pod dworcem w jednej chwili. Tylu rowerzystów cieszyło się genialną, rowerową atmosferą i świetną infrastrukturą transalpejskiej trasy. A jeszcze jeden ożywiony w ten sposób dawny dworzec zobaczyć można w miejscowości Ugovizza, około 2...

Zobacz więcej: Szlak Alpe-Adria, czyli rowerem przez Alpy nad Morze Adriatyckie.

Zobacz nasz przewodnik "Najlepsze szlaki rowerowe" :-)

Nasi Partnerzy

Szlaki rowerowe w Małopolsce
Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe
Szlaki rowerowe w Brandenburgii
Rowery turystyczne

... wczasów rowerowych. W ofercie Bird Service są wycieczki całą oficjalną trasą Alpe-Adria z Salzburga do Grado w dwóch różnych wariantach czasowych, a także krótsze warianty, między innymi z Salzburga do Villach, z Villach do Grado i z Villach do Triestu, do którego początkowo sami planowaliśmy dotrzeć. Jak przekonaliśmy się podczas naszego pobytu, dwie ostatnie wyglądają na szczególnie popularne, gdyż duża część pasażerów naszego autobusu, który wiózł nas z Grado do Salzburga, była właśnie klientami jednego z biur podróży i wysiadła w Villach, na oficjalnym parkingu dla turystów, który wspominałem w naszych wcześniejszych relacjach z Karyntii. Pamiątkowa fota ze szlaku Alpe-Adria Gdzie spać na trasie rowerowej Alpe-Adria Nasz pobyt w ...

Wnętrze katedry w Gemonie del Friuli

Wnętrze katedry w Gemonie del Friuli

... ach, ale też właściwie nie zobaczyłaby wnętrza jaskini. Oświetlenie, jakie zapewniają organizatorzy, to ledwie kilka karbidowych lamp górniczych, rozdawanych losowym osobom w grupie, oraz magnezowe laski, czasem odpalane przez przewodnika, by oświetlić charakterystyczne lodowe obiekty. Zamiast więc podziwiać piękno lodowej jaskini, zwiedzający więcej czasu poświęcają na jej bezpieczne pokonanie. Tym samym warunki, jakie zastałem, mocno różniły się też od materiałów promocyjnych, które pokazują te najbardziej charakterystyczne, gigantyczne bryły lodu w doskonałym świetle. Co ciekawe, czasem dostrzec można biegnące gdzieś pod schodami rury, którymi doprowadzana jest woda, służąca prawdopodobnie do poprawiania dzieła natury. Lodowy słoń w Eisriese...

Przeczytaj wszystko: Szlak Alpe-Adria, czyli rowerem przez Alpy nad Morze Adriatyckie.

Ostatnie relacje z tras rowerowych

Zobacz inne zdjęcia: