Szosa ze szlakiem rowerowym w Saksonii

You are here

Szosa ze szlakiem rowerowym w Saksonii

... ownie, samo miasteczko zrobiło na mnie bardzo miłe wrażenie, tym bardziej, że na rynku dostrzegłem jeden ze słupów poczty polsko-saskiej - zadbany, z pięknie wymalowanymi herbami Rzeczyspospolitej Obojga Narodów i Saksonii. Niestety, stan drugiego ze słupów, którego znalazłem później w Annabergu, nie wskazywał, by ktoś o niego dbał. Rekonstruktorzy historii przed zamkiem Wolkenstein Interesujące miasto Annaberg-Buchholz Jednak mimo tej niewielkiej wpadki miasto Annaberg, połączone z Buchholz w 1945 roku, było jeszcze jednym ciekawym punktem na mojej trasie przez Rudawy, a Stare Miasto w Annabergu to kolejny z listy obiektów wpisanych na listę UNESCO. Wokół zachowanego XVI-wiecznego ratusza wokół rynku stoi kilkanaście zadbanych kamienic, w tym kilk...

Zobacz więcej: Niemcy aktywnie: Rudawy, góry z tradycjami.

Zobacz nasz przewodnik "Najlepsze szlaki rowerowe" :-)

Nasi Partnerzy

Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe
Szlaki rowerowe w Małopolsce
Szlaki rowerowe w Brandenburgii
Rowery turystyczne

... chsische Mittelgebirge, oznaczony symbolem I-6), a po czeskiej “Magistrala Rudawska” (Krušnohorská Magistrála, nr 23). Czeski szlak jest krótszy, ma około 170 kilometrów, podczas gdy niemiecka trasa z Reinhardtsdorf-Schöna do Eibenstock liczy niecałe 250 kilometrów. Moją wycieczkę po Rudawach poprowadziłem po niemieckiej trasie startując ze stacji kolejowej Schmilka-Hirschmühle nad Łabą i kończąc w Aue niedaleko Zwickau. Punkt startowy i końcowy wybrałem kierując się możliwością łatwego dojazdu pociągiem z i do Drezna, gdzie na kilka dni zostawiłem samochód. Przez cztery dni przejechałem po Rudawach około 220 kilometrów. Rowerem po Rudawach w Saksonii Świetne wspomnienia z Drezna i Krainy Łaby Pierwsze metry mojej tegorocznej trasy po Saks...

Szosa ze szlakiem rowerowym w Saksonii

Szosa ze szlakiem rowerowym w Saksonii

... ie. Zughotel Wolkenstein - hotel w pociągu, w tle zamek Historyczna parada przed zamkiem Wolkenstein Rano czekał mnie podjazd do miasteczka i zamku Wolkenstein, z którego o mało włos nie zrezygnowałem, mając świadomość planowanego dystansu tego dnia i listy miejsc do zobaczenia. Krajoznawczy obowiązek zwyciężył, a to nagrodził los i dokładnie w momencie mojego przybycia na zamek rozpoczęła się zbiórka i przemarsz saksońskich rekonstruktorów historycznych. Mimo że otoczony rusztowaniami zamek nie prezentował się zbyt efektownie, samo miasteczko zrobiło na mnie bardzo miłe wrażenie, tym bardziej, że na rynku dostrzegłem jeden ze słupów poczty polsko-saskiej - zadbany, z pięknie wymalowanymi herbami Rzeczyspospolitej Obojga Narodów i Saksonii. Ni...

Przeczytaj wszystko: Niemcy aktywnie: Rudawy, góry z tradycjami.

Ostatnie relacje z tras rowerowych

Zobacz inne zdjęcia: