Wagony hotelowe w Zughotel Wolkenstein

You are here

Wagony hotelowe w Zughotel Wolkenstein

... uż głównego grzbietu Rudaw biegnie granica państwowa pomiędzy Niemcami a Czechami i to prawdopodobnie dzięki temu oraz niedawnym realiom geopolitycznym udało się zachować dość naturalny przyrodniczo charakter tych terenów, co teraz stanowi na pewno jeden z ich największych walorów. Mapa panoramiczna nieźle przedstawia charakter Rudaw - to spojrzenie na Rudawy z północy, gdzieś znad Drezna - moja droga biegła z lewego dolnego w stronę prawego górnego rogu mapy. Mapa panoramiczna Rudaw w Altenbergu Dwa rowerowe szlaki, czeski i niemiecki Po Rudawach biegną dwa równoległe szlaki rowerowe, które tworzą około 400-kilometrową spłaszczoną, niedomkniętą do końca pętlę. Po niemieckiej stronie prowadzi szlak “Saksońskie Średniogórze” (Sächsisch...

Zobacz więcej: Saksonia aktywnie: Rudawy, góry z tradycjami.

Obserwuj Znajkraj na Facebooku i Instagramie!

Nasi Partnerzy

Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe
Rowery turystyczne

... Oprócz wielowiekowych walorów historycznych, z miastem wiąże się jeszcze ciekawa historia z końca II wojnie światowej, kiedy po kapitulacji Wehrmachtu władzy nad miastem i regionem przez 42 dni nie przejęli alianci. Wśród teorii tłumaczących to zdarzenie jest między innymi błąd topograficzny Amerykanów, mający polegać na wyznaczeniu obszarów do zajęcia wzdłuż niewłaściwej rzeki, ale też teoria o planach wymiany pomiędzy aliantami terenów w Rudawach na część Berlina. W 1984 roku pisarz Stefan Heym na kanwie tych wydarzeń napisał powieść tworząc fikcyjną nazwę Wolna Republika Schwarzenberg, którą potem przyjęło się nazywać ów 42-dniowy “wolny od okupacji” twór. Zamek i kościół św. Jerzego w Schwarzenbergu Podróż po Rudawach wy...

Wagony hotelowe w Zughotel Wolkenstein

Wagony hotelowe w Zughotel Wolkenstein

... wać ów 42-dniowy “wolny od okupacji” twór. Zamek i kościół św. Jerzego w Schwarzenbergu Podróż po Rudawach wymaga kondycji Opisując szlak rowerowy Sächsische Mittelgebirge, którym poruszałem się po Rudawach, muszę Was uprzedzić, że to trasa dość wymagająca. Przez ponad 200 kilometrów brakuje odcinków płaskich - albo jedziesz pod górę, albo z niej zjeżdżasz i tak w kółko. Na szczęście intensywność i długość podjazdów mieściły się w mojej normie przyjemnej jazdy, choć moje przygotowanie kondycyjne w Saksonii oceniłbym tylko na “średnie plus”. Większośc podjazdów mieści się w okolicach 5-7%, choć czasem (rzadko) zdarzają się takie 10-12%, jak chociażby ten "na dzień dobry” z doliny Łaby. Wydaje mi się też, że łat...

Przeczytaj wszystko: Saksonia aktywnie: Rudawy, góry z tradycjami.

Ostatnie relacje z tras rowerowych