Schody na trasie rowerowej w Holandii

You are here

Schody na trasie rowerowej w Holandii

... rskim obszarze. Fryzyjczycy od zawsze uczyli się przeżyć nad wodą, o której otwarcie mówią jako przedmiocie zarówno ich miłości, jak i... nienawiści. Charakterystyczną fryzyjską flagę z czerwonymi listkami lilii (nie serduszkami) będziemy jeszcze wielokrotnie podziwiać powiewającą dumnie na wietrze we fryzyjskich domostwach. Muzeum Fryzyjskie w Leeuwarden Oldehove - fryzyjska krzywa wieża W miejskim krajobrazie Leeuwarden nie sposób nie dostrzec symbolu miasta - krzywej wieży Oldehove. Jej dzisiejszy wygląd nie jest skutkiem żadnej z wojen, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. To przez podmokłe podłoże wieża zaczęła się przechylać wkrótce po wybudowaniu w 1529 roku i już w 1533 roku budowa kościoła została wstrzymana, a jego wybu...

Zobacz więcej: Niderlandy, czyli Holandia: Morze Wattowe, Fryzja i Groningen.

Zobacz nasz przewodnik "Najlepsze szlaki rowerowe" :-)

Nasi Partnerzy

Szlaki rowerowe w Małopolsce
Szlaki rowerowe w Brandenburgii
Rowery turystyczne

... w sąsiedniej Dolnej Saksonii zanotowali rekordową temperaturę prawie 43 stopni Celsjusza! W tej wysokiej temperaturze poznawaliśmy miasto, które odrobinę nas rozczarowało. A może po prostu było zbyt duże by zachować klimat, jakim zachwycaliśmy się w Leeuwarden? Groningen bardzo ucierpiało pod koniec II wojny światowej i dzisiaj centrum miasta ma dość współczesny charakter. Jednym z zachowanych obiektów i symboli miasta jest Martinitoren - wieża kościoła św. Marcina, o której wysokość w średniowieczu zazdrośni byli mieszkańcy Leeuwarden. Martinitoren - wieża św. Marcina w Groningen Naprzeciw, na drugim końcu głównego placu miasta, stoi szczęśliwie zachowany z wojennych zniszczeń piękny gotycki budynek Goudkantoor. Został zbudowany z przeznac...

Schody na trasie rowerowej w Holandii

Schody na trasie rowerowej w Holandii

... owych w Holandii W dawnym porcie holenderskich wielorybników W Harlingen, dawnym porcie holenderskich wielorybników, zrobiliśmy dzień przerwy. W miejskich kanałach otaczających centrum portowego miasteczka cumowały setki jachtów wypoczynkowych i kutrów rybackich. W morze wychodzili ci, którzy z niego żyją, jak i ci, dla których woda jest tylko miejscem relaksu - zdarzało się, że kosze pełne krewetek lądowały na nabrzeżu obok walizek eleganckich wczasowiczek. Na wody Morza Wattowego, a dalej na Morze Północne, wszystkich wypuszczał oryginalny obrotowy most pod okrągłym budynkiem kapitanatu portu. Naprzeciw niego stoi niewielki, charakterystyczny gmach dawnego sądu, a w nim restauracja wyróżniona przez przewodnik Michelin. Czasy wielorybników przypomina p...

Przeczytaj wszystko: Niderlandy, czyli Holandia: Morze Wattowe, Fryzja i Groningen.

Ostatnie relacje z tras rowerowych

Zobacz inne zdjęcia: