... cją i pozwolił znowu odkrywać to, co najlepsze - nieznane. Kultura Fryzji, przyroda Morza Wattowego, krajobrazy północnych Niderlandów czy rowerowe zwyczaje Holendrów okazały się szalenie wdzięcznym tematem do poznawania. Zaskakujące jednak jest to, że mimo niezwykłego rowerowego wizerunku i naprawdę wielu łatwo osiągalnych atrakcji, Holandia nie wydaje się częstym celem wakacyjnych podróży. Może tym tekstem uda mi się choć odrobinę to zmienić? Holandia - tu nie ma żadnego ryzyka Krossy spisały się na medal Tydzień w Holandii - we Fryzji, nad Morzem Wattowym i w prowincji Groningen - był ostatnią częścią naszej miesięcznej podróży po Europie. Dzięki biletom Interrail odwiedziliśmy najpierw Drezno i Krainę Łaby w Saksonii, potem pojechal...
Parking rowerowy przed restauracją
... Google, którego jedno z największych centrów danych znajduje się właśnie niedaleko terenów portowych. Port nad Morzem Wattowym w Eemshaven Wiszące kuchnie w Appingedam Najbardziej znaną atrakcją niewielkiego Appingedam, ostatniej większej miejscowości na naszej trasie przed Groningen, są tzw. wiszące kuchnie. Podejrzewam, że nie przedstawiają specjalnej wartości zabytkowej, a raczej demonstrują zaradność fryzyjskich gospodarzy. Wiszące kuchnie w Appingedam powstały z... braku miejsca w tutejszych niewielkich mieszkaniach. W ten sposób sprytni mieszkańcy centrum miasta wybudowali dodatkowe pomieszczenia kuchenne nad miejskim kanałem, powiększając niewielkim kosztem powierzchnię swoich domów. Dziś to trochę zabawna ciekawostka, którą warto uwzgl...
Przeczytaj wszystko: Niderlandy, czyli Holandia: Morze Wattowe, Fryzja i Groningen.


