Piesza ścieżka nad rzeką Reuss przed Lucerną

You are here

Piesza ścieżka nad rzeką Reuss przed Lucerną

... niestety nie dostrzegłem. A przecież mamy tylu wspaniałych mistrzów olimpijskich. Kolekcja zniczy olimpijskich w Muzeum Olimpijskim w Lozannie Sześć dni to za mało na Szlak Jezior Na pokonanie około 350 kilometrów Szlaku Jezior przeznaczyliśmy sześć dni, wliczając w nie pierwszy dzień spędzony na zwiedzaniu Zurychu. Patrząc na sprawę już z domowej perspektywy, mogę chyba napisać, że to o dwa dni za mało. Przynajmniej. Na pewno chcielibyśmy zostać dłużej w Lucernie i Lozannie - w tych miastach przydałaby nam się przynajmniej połowa dnia więcej, a idealnie byłoby mieć jednak cały dodatkowy dzień do dyspozycji, by zajrzeć do większej liczby atrakcji. W końcu Szwajcaria to niezwykle ciekawy kraj, pełen zarówno atrakcji kształtowanych współ...

Zobacz więcej: Na rowerze w góry: Szlak Jezior w Alpach Szwajcarskich.

Zobacz nasz przewodnik "Najlepsze szlaki rowerowe" :-)

Nasi Partnerzy

Szlaki rowerowe w Małopolsce
Rowery turystyczne
Szlaki rowerowe w Brandenburgii

... , a nawet kolei górskich. Cechą charakterystyczną Szwajcarskiego Muzeum Transportu jest ogromna dostępność miejsca dla dzieci i młodzieży - niemal każdy dział posiada stanowisko, gdzie najmłodsi przez zabawę mogą poszerzyć swoją wiedzę związaną z różnymi działami transportu. Ciekawostką są elewacje jednego z budynków, pokryte w całości tablicami informacyjnymi ze szwajcarskich autostrad. To doskonała okazja do prześledzenia własnych dotychczasowych podróży po Szwajcarii, choć... nie rozumiem, dlaczego tablic nie zawieszono zgodnie z ich pozycją na mapie kraju. Szwajcarskie Muzeum Transportu w Lucernie Wzdłuż jeziora z widokiem na Pilatus Pierwsze 15 kilometrów z Lucerny rowerowy Szlak Jezior biegnie brzegiem malowniczego Jeziora Czterech Kan...

Piesza ścieżka nad rzeką Reuss przed Lucerną

Piesza ścieżka nad rzeką Reuss przed Lucerną

... e, tak trudne podjazdy zdarzały się nam naprawdę rzadko, po drugie - nigdy nie były specjalnie długie. A w końcu po trzecie, na pocieszenie - po każdym podjeździe jest przecież zjazd, jak mówi jedna z rowerowych prawd. Warto więc czasem zagryźć zęby i albo podzielić trudny podjazd na kilka krótszych przedzielonych odpoczynkami, albo spokojnie wepchnąć rower na górę na piechotę. A tam, po wspinaczce na Brünigpass z kilkunastoprocentowymi odcinkami, następuje piękny kawałek trasy w kierunku Meiringen. Najpierw jechaliśmy widokową szosą z widokiem na dolinę rzeki Aare i jeden z lodowców masywu Wetterhorn, a za chwilę czekało nas około 5 kilometrów leśnego zjazdu ze średnią wartością (ujemną) nachylenia około 10%. Szosa między przełęczą Brünig...

Przeczytaj wszystko: Na rowerze w góry: Szlak Jezior w Alpach Szwajcarskich.

Ostatnie relacje z tras rowerowych

Zobacz inne zdjęcia: