... Małym Lipnikiem wracamy właśnie na słowacką stronę. Tu zaczyna się 17-kilometrowy, może i najprzyjemniejszy odcinek całej wycieczki. Dość sędziwa, choć o generalnie dobrej nawierzchni, szosa prowadzi nas wzdłuż łagodnie kręcącego Popradu, po drodze przecinając zaledwie maleńkie słowackie wioski. Na tym fragmencie trasy jesteśmy tylko my, nasze rowery, szumiąca rzeka po prawej stronie i naturalne krajobrazy doliny Popradu, wśród których czasem pojawia się któraś z polskich miejscowości po drugiej stronie rzeki. To na tym odcinku na rowerzystów czeka jedyny istotny podjazd na całej trasie. Jest rzeczywiście wymagający, choć jednocześnie bardzo krótki. Dla słabszych rowerzystów oznacza może minutowe piesze podejście. Szlak rowerowy EuroVelo 11 nad...
Malowniczy fragment EuroVelo 11 na Słowacji
... óch takich znaków drogowych pozostał już tylko jeden, drugi został... skradziony. A swoją drogą, znak przypomniał mi moją jazdę rowerem po miejscach z serialu Wataha i jesienne Bieszczady sprzed kilku lat. Uwaga na niedźwiedzie w Beskidzie Sądeckim Jedyne takie przejście graniczne w Polsce Pierwsze kilometry po EuroVelo 11 pokonujemy lewym brzegiem Popradu i wąską, ciemną leśną drogą rowerową kierujemy się w stronę Słowacji. Do naszych południowych sąsiadów wjeżdżamy niepozornym rowerowym przejściem granicznym, które do niedawna było jedną z największych ciekawostek szlaku nad Popradem. Podjrzewam, że nigdzie indziej na rowerowej trasie w Polsce nie znajdziecie ostrzeżenia o pochyłości drogi dochodzącej aż do 30%, o czym informowała stoj...
Przeczytaj wszystko: Szlak rowerowy doliny Popradu. EuroVelo 11 w Małopolsce.


