Zbocza Alp nad Millstätter See w Karyntii

You are here

Zbocza Alp nad Millstätter See w Karyntii

... ach a Klagenfurtem. Radbutler - Rowerowy Lokaj nad Drawą w Villach Spojrzenie z góry na pożegnanie z Karyntią Wizyta na wieży widokowej Pyramidenkogel może być zarówno ciekawym wstępem do podróży po Karyntii, jak i doskonałym jej podsumowaniem. Obłędne widoki rozpościerające się z tej najwyższej drewnianej wieży widokowej na świecie są dobrą okazją na prześledzenie trasy rowerowej podróży po Karyntii. Z wieży widać nie tylko doskonale całe Wörthersee z położonymi nad nią Velden i Klagenfurtem, ale także Villach czy nawet szczyt Gerlitzen Alpe, na który wjechaliśmy kolejką. Patrząc bardziej na południe dostrzec można symbol Karyntii - szczyt Mittagskogel o kształcie stożka, a nawet najwyższy szczyt Alp Julijskich - Triglav. Na Pyramide...

Zobacz więcej: Karyntia i Wielka Pętla Jezior. Austria po słonecznej stronie Alp.

Zobacz nasz przewodnik "Najlepsze szlaki rowerowe" :-)

Nasi Partnerzy

Szlaki rowerowe w Brandenburgii
Rowery turystyczne
Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe
Szlaki rowerowe w Małopolsce

... demicznym sezonie odwiedziło mniej gości z zagranicy, ale też potwierdzać, że Austriacy pozostali na letnie wakacje w swoim kraju. Droga rowerowa nad Ossiacher See w Karyntii Na wschodnim brzegu jeziora Ossiacher leży miejscowość Ossiach, a w niej opactwo benedyktynów ze świątynią z XI wieku. Tu czeka na nas interesujące polonicum - oto na ścianie klasztornego kościoła znajduje się grób polskiego króla Bolesława II Szczodrego. Grób domniemany, co podkreślają historycy, gdyż badania nie potwierdziły prawdziwości legendy, która mówi, że po wygnaniu z Polski król znalazł schronienie w Ossiach i tu zmarł. Dzisiaj klasztor i jego okolice to przyjemne miejsce na krótką przerwę, na zachwycenie się pierwszymi widokami Karyntii, a może też na lekki po...

Zbocza Alp nad Millstätter See w Karyntii

Zbocza Alp nad Millstätter See w Karyntii

... o nam w pierwszej połowie dnia. Niestety, muszę przyznać, że duża popularność jeziora nie sprzyja atrakcyjności pod kątem rowerowym. Przypomniała nam się Szwajcaria i przejazd wzdłuż południowego brzegu Jeziora Bodeńskiego. Podobnie jak tam, tutaj również cieszyliśmy się pogodą, efektownie położonym akwenem, pojedynczymi obiektami mijanymi po drodze, ale wrażenia z jazdy wzdłuż Wörthersee nie umywają się do tych, które przywieźliśmy znad wcześniej opisywanego niemal perfekcyjnego Weißensee. Miejscowości ciągnęły się jedna za drugą, a towarzyszyła im przeważnie przeciętnej jakości droga rowerowa - czasem wzdłuż szosy, czasem równoległa do linii kolejowej, a czasem przez tereny miejskie. Mogę chyba napisać, że był to najmniej przyjemny odcin...

Przeczytaj wszystko: Karyntia i Wielka Pętla Jezior. Austria po słonecznej stronie Alp.

Ostatnie relacje z tras rowerowych

Zobacz inne zdjęcia: