... i kościół ewangelicki. A żeby chociaż odrobinę wyobrazić sobie dawne kolejowe klimaty, warto rzucić okiem na stojący niedaleko dworca parowóz z Fabryki Lokomotyw im. Feliksa Dzierżyńskiego w Chrzanowie. Wyprodukowany w 1953 roku kontrastuje z zatrzymującymi się w Krzyżu szwajcarskimi pociągami Stadler Flirt, kursującymi w barwach Intercity. I właśnie koło pomnikowego parowozu prowadzi droga ku naziemnemu, wygodnemu przejściu przez tory do miasta - nie trzeba męczyć się z rowerem na schodach pieszej kładki biegnącej nad torami. Parowóz na dworcu w Krzyżu Jadę europejskim szlakiem rowerowym R1 Na kilkunastu pierwszych kilometrach towarzyszy mi europejski szlak rowerowy R1 - pomarańczowe znaki nowego wzoru rzucają się w oczy z daleka. To właśnie...
Wiata na końcu betonki w Parku Narodowym Ujście Warty
... towej, ale również tej późniejszej, prawie nam współczesnej. Bo właśnie lata zimnowojennej niepewności zamroziły wielokilometrowy pas nadgranicznej ziemi i pozbawiły wiele miejsc szansy na skuteczną odbudowę. Zamek w Kostrzynie i wiele innych obiektów Starego Miasta zostało zburzonych do końca dopiero w latach 60-tych. Udało się odbudować i zrewitalizować jedynie trzy bastiony, w których mieści się informacja turystyczna (Brama Berlińska) i bardzo ciekawie opowiadające o losach miasta Muzeum Twierdzy Kostrzyn nad Odrą (Bastion Filip). Dawny wygląd zamku w Kostrzynie Wspomnienie rowerowej Brandenburgii A że uwielbiam, gdy jedna moja wycieczka czy wyprawa łączy się z wcześniejszymi, ze sporą satysfakcją słuchałem spotkanego przypadkiem, życzl...
Przeczytaj wszystko: Rzeczpospolita Ptasia. Rowerem wzdłuż Warty i Noteci.


