Pasy rowerowe w Białogardzie

You are here

Pasy rowerowe w Białogardzie

... dotrzeć do Wilczych Jarów. To wcięte w morenowe zbocza kilkusetmetrowe doliny o głębokości dochodzącej nawet do kilkudziesięciu metrów. Pieszą ścieżką prowadzącą przez Wilcze Jary można również nieco skrócić drogę do Połczyna-Zdroju. Rzeźba polodowcowa na Pojezierzu Drawskim Kolorowe parasole w przyjemnym Połczynie-Zdroju Połczyn-Zdrój przyjemnie mnie zaskoczył. Spodziewałem się nieco sennych klimatów jak te widziane w Złocieńcu, tymczasem zastałem żyjące, gwarne miasteczko z zadbanym centrum. Kilkusetmetrową, niedawno urządzoną pieszą przestrzeń przykryto tu kolorowymi parasolami tworząc instalację znaną już z innych miejsc na świecie. Kilkadziesiąt metrów stąd znajduje się restauracja cygańska, prowadzone przez lidera jedneg...

Zobacz więcej: Stary Kolejowy Szlak na Pomorzu Zachodnim. Rowerem nad Morze Bałtyckie.

Obserwuj Znajkraj na Facebooku i Instagramie!

Nasi Partnerzy

Internetowy sklep rowerowy
Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe
Rowery turystyczne

... wodny w Kołatce Białogard jak miasteczko ruchu drogowego W Białogardzie poczułem się zupełnie jak w dziecięcym miasteczku ruchu drogowego jakieś 30 lat temu, gdy uczyłem się przepisów przed egzaminem na kartę rowerową. Albo jakbyśmy nagle przenieśli się do Holandii, którą odwiedziliśmy rok temu. Mnogość pasów rowerowych malowanych i na jezdniach, i na chodnikach, albo liczne kontrapasy czasem świecących jeszcze świeżą czerwoną farbą, muszą oznaczać, że w tutejszym Urzędzie Miejskim komuś zależy na rowerowym klimacie. I chociaż nie wszystko było zrobione jak należy, nawierzchnia nie zawsze nadążała za potrzebami rowerzystów i wyobrażeniem miejscowych urzędników, a na niektóre koszmarne krawężniki przecinające ciągi rowerowe narzekał...

Pasy rowerowe w Białogardzie

Pasy rowerowe w Białogardzie

... iej, gdyby widocznemu rzędowi rybackich zabudowań nadano estetycznego, klasycznego nadmorskiego stylu? Przystań plażowa w Chłopach Paragony grozy nad Morzem Bałtyckim Z ciekawością czekaliśmy na rachunek za zamówiony posiłek w smażalni w Chłopach. To oczywiście w kontekście doniesień o nadmorskich “paragonach grozy”, jakie od kilku sezonów rozgrzewają latem media. No cóż, 96 złotych za dwie nieszczególnie obfite w mięso flądry, frytki, surówkę (jedną) i dwa piwa to nie jest mało. Tym bardziej, że flądra była najtańszą rybą w menu. Więc może nie powiało nam dosłowną paragonową “grozą”, ale bardzo wyraźną drożyzną - na pewno. Zresztą, podobnie jak wieczorem, przy lekkiej kolacji w Kołobrzegu, która również nie okazała si...

Przeczytaj wszystko: Stary Kolejowy Szlak na Pomorzu Zachodnim. Rowerem nad Morze Bałtyckie.

Ostatnie relacje z tras rowerowych