Droga rowerowa EuroVelo 10 po mierzei jeziora Kopań

You are here

Droga rowerowa EuroVelo 10 po mierzei jeziora Kopań

... zebić się przez stromy wał wydmowy. Najpierw krótki, choć stromy i piaszczysty podjazd, potem taki sam zjazd, niestety z niebezpiecznymi progami z korzeni drzew i wyjeżdżam na ponad 2-kilometrowy fragment szutrowej drogi rowerowej nad morzem. Tu jedzie się doskonale - to właśnie po takie fragmenty nadbałtyckiej trasy przyjeżdżają tu turyści. I choć droga rowerowa na większości przebiegu oddzielona jest od plaży wąską firanką nadmorskiego lasu, choć mnie za pierwszym razem przegoniła tam gwałtowna ulewa, to myślę że przejazd nią należeć będzie do tych najczęściej wspominanych miejsc z wyprawy wzdłuż wybrzeża Bałtyku. Wielu rowerzystów na pewno skojarzy ją z widowiskowym fragmentem szlaku rowerowego R10 po Mierzei Wiślanej. Mniej więcej w połowie te...

Zobacz więcej: Velo Baltica. Szlak rowerowy EuroVelo 10 na Pomorzu Zachodnim.

Zobacz nasz przewodnik "Najlepsze szlaki rowerowe" :-)

Nasi Partnerzy

Rowery turystyczne
Szlaki rowerowe w Małopolsce
Szlaki rowerowe w Brandenburgii

... nia morska w Kołobrzegu Moje ulubione miejsce przy szlaku EuroVelo 10 Moim ulubionym fragmentem nadbałtyckiej trasy rowerowej jest ten biegnący między plażą a obszarem Ekoparku Wschodniego, czyli podmokłego obszaru chronionego tuż za Kołobrzegiem. Na chronionym obszarze ma bytować aż 80 gatunków ptaków, a jesienią zagląda tu nawet stado żurawi, dla których to miejsce odpoczynku podczas dłuższej migracji. Punktem kulminacyjnym tego odcinka jest około 200-metrowy, drewniany pomost, który oddziela od Morza Bałtyckiego Solne Bagno, część Ekoparku Wschodniego. W 2010 roku wody rozlewiska przerwały piaszczysty wał oddzielający rozlewisko od morza i przelały się do Bałtyku, niszcząc siedliska wielu ptaków i jednocześnie zaburzając wieloletnią równowag...

Droga rowerowa EuroVelo 10 po mierzei jeziora Kopań

Droga rowerowa EuroVelo 10 po mierzei jeziora Kopań

... e jadą po drodze dla rowerów, a nie drodze publicznej. Latarnia morska w Gąskach Paragony grozy jednak istnieją Tego dnia w Sarbinowie przekonuję się, że mityczne, nadmorskie "paragony grozy" rzeczywiście istnieją, a raczej istnieją nieuczciwi naciągacze. W restauracji U Kapitana Dianthusa za niedosmażonego schabowego z frytkami, surówką, herbatą i grzanym winem zapłaciłem prawie 140 złotych. Nieuczciwy właściciel nie ujął drogich frytek w menu, jako surówkę podał sałatkę grecką, herbatę wycenił na niemal 20 złotych, a do grzanego wina włożył plasterek pomarańczy, który jeden kosztował mnie 10 złotych, bo na paragonie wystąpił jako "owoce do wina". Przestrzegam więc przed Kapitanem Dianthusem w Sarbinowie, który - przypadek? - nie ma n...

Przeczytaj wszystko: Velo Baltica. Szlak rowerowy EuroVelo 10 na Pomorzu Zachodnim.

Ostatnie relacje z tras rowerowych

Zobacz inne zdjęcia: