... ścieżka Szurkowskiego i zaczyna jej betonowe przedłużenie w stronę Żmigrodu, zorganizowano miejsce odpoczynku połączone z parkingiem na kilkadziesiąt samochodów. To chyba najlepsze miejsce na początek (i koniec) wycieczki, jeśli zamierzacie na tej najlepszej drodze rowerowej w Doliny Baryczy spędzić pojedynczy dzień. Kilkugodzinne "tam i z powrotem" do Milicza, Grabownicy lub Żmigrodu zaowocuje dziennym dystansem około 40-50 kilometrów, czyli w sam raz na spokojne, weekendowe pokręcenie z rodziną. Domyślam się też, że zdarzają się dni, kiedy na przygotowanym parkingu brakuje miejsc dla przyjezdnych rowerzystów z okolicy. Może dlatego do Dolnośląskiej Krainy Rowerowej przyjechać pociągiem? Parking koło Sułowa w Dolinie Baryczy Koniec pokolejowej ...
Dolnośląska Kraina Rowerowa koło jazu Niezgoda
... ilickich koło Grabownicy Kolejowe detale przy drodze rowerowej Na pierwszych kilometrach jazdy po Ścieżce Rowerowej im. Ryszarda Szurkowskiego przekonujemy się, jak dużą pracę włożono w stworzenie, a może raczej - odtworzenie klimatu dawnej linii wąskotorowej, po której jeżdżą dziś rowerzyści. Chyba wszystkie przejazdy przez drogi publiczne poprzedzone są symbolicznymi znakami kolejowymi lub starym szlabanem, a o miejscach odpoczynku informuje charakterystyczna kolejowa tablica w biało-czarne pasy. Pokolejowej trasie rowerowej towarzyszą też kamienne słupki odmierzające kilometraż. To ten poziom szczegółowości w odtwarzaniu kolejowych detali, jakim nie może pochwalić się ani słynna Alpe-Adria, ani Kolejowy Szlak Rowerowy Hesji. I chyba nawet "mikolom"...
Przeczytaj wszystko: Dolnośląska Kraina Rowerowa i Dolina Baryczy. Dolny Śląsk rowerem.


