Cerkiew św. Michała Archanioła w Żegiestowie

You are here

Cerkiew św. Michała Archanioła w Żegiestowie

... jawia się więcej zabudowań i miejscowości, tym samym robi się trudniej o takie oderwanie od cywilizacji, jakim można było cieszyć się na słowackim odcinku przed Mniszkiem. Mimo to na środku Popradu dostrzegam wspaniałą scenę, gdy łania z cielakiem (samica jelenia z młodym jeleniem) przekraczają Poprad gdzieś między Piwniczną-Zdrojem a Rytrem, tuż przy szlaku rowerowym. Chwilę później spłoszony przez przejeżdżający samochód cielak wybiega z nadrzecznych zarośli i długim skokiem przelatuje nad drogą tuż przede mną. To był ogromnie wyjątkowy moment wpisujący Poprad na listę najbardziej niezwykłych momentów w moich podróżach. A jeśli do wcześniejszych doniesień o niedźwiedziach i do “moich” jeleni dodać jeszcze przeczytaną historię o rysiu, ...

Zobacz więcej: EuroVelo 11 w Małopolsce: szlak rowerowy doliny Popradu.

Obserwuj Znajkraj na Facebooku i Instagramie!

Nasi Partnerzy

Ubezpieczenie rowerzysty i roweru
Szlaki rowerowe w Niemczech
Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe

... cką stronę. Tu zaczyna się 17-kilometrowy, może i najprzyjemniejszy odcinek całej wycieczki. Dość sędziwa, choć o generalnie dobrej nawierzchni, szosa prowadzi nas wzdłuż łagodnie kręcącego Popradu, po drodze przecinając zaledwie maleńkie słowackie wioski. Na tym fragmencie trasy jesteśmy tylko my, nasze rowery, szumiąca rzeka po prawej stronie i naturalne krajobrazy doliny Popradu, wśród których czasem pojawia się któraś z polskich miejscowości po drugiej stronie rzeki. To na tym odcinku na rowerzystów czeka jedyny istotny podjazd na całej trasie. Jest rzeczywiście wymagający, choć jednocześnie bardzo krótki. Dla słabszych rowerzystów oznacza może minutowe piesze podejście. Szlak rowerowy EuroVelo 11 nad Popradem na Słowacji Źródło pyszne...

Cerkiew św. Michała Archanioła w Żegiestowie

Cerkiew św. Michała Archanioła w Żegiestowie

... nicką i zjazd z niej, nawet rowerem z sakwami. Tłumy przyciąga również otwarta w 2019 roku oryginalna wieża widokowa “w koronach drzew” koło ośrodka narciarskiego Słotwiny. Wizytę w jednym i drugim miejscu miałem w planach, ale popsuła mi je fatalna pogoda - Sądecczyznę odwiedzałem w czerwcu 2021 roku akurat w czasie ulewnych deszczów i trąby powietrznej koło Nowego Sącza. Na szczęście przywykłem już do tego, że w kilkudniowej podróży nigdy nie można zobaczyć wszystkiego. Tym razem więc, właśnie przy okazji wieży widokowej w Słotwinach, mówię sobie “następnym razem”. Stare Łazienki Mineralne w Krynicy-Zdroju Jedenaście kilometrów po szlaku Velo Krynica Droga z Krynicy-Zdroju do Muszyny to 11 kilometrów łatwej, wyraźnie nachylon...

Przeczytaj wszystko: EuroVelo 11 w Małopolsce: szlak rowerowy doliny Popradu.

Ostatnie relacje z tras rowerowych