Stara Droga Cieplicka -jedna z kilku tablic

You are here

Stara Droga Cieplicka -jedna z kilku tablic

... ednak do tych rozmiarów obszar ten powiększono dopiero powojennym wydobyciem rudy cyny, które trwało do 1991 roku. Niestety, chcąc zobaczyć Altenberger Pinge i tutejsze atrakcje, musiałem ominąć inną z wizytówek Rudaw, zamek Lauenstein. Altenberger Pinge Warto zajrzeć do Muzeum Górnictwa Położone tuż obok Altenberg Pinge Muzeum Górnictwa jest pierwszą na trasie muzealną placówką opowiadającą o przemysłowych tradycjach regionu. Nawet jeśli nie przepadacie za muzeami, proponuję poświęcić mu chwilę, by dać wprowadzić się w nastrój Rudaw. Oprócz ekspozycji w dawnym głównym budynku kopalni, przedstawiającej pamiątki, dokumenty, minerały, a nawet zachowane dawne maszyny, które kiedyś w tym miejscu pracowały, do muzeum należy też niewielki...

Zobacz więcej: Niemcy aktywnie: Rudawy, góry z tradycjami.

Zobacz nasz przewodnik "Najlepsze szlaki rowerowe" :-)

Nasi Partnerzy

Rowery turystyczne
Szlaki rowerowe w Brandenburgii
Bird.pl. Wędrowne wczasy rowerowe
Wędrowne wczasy rowerowe
Szlaki rowerowe w Małopolsce

... ku w Schwarzenbergu Podobnie jak do Altenbergu pierwszego dnia trasy, tak i na jej prawie koniec w Schwarzenbergu warto zjechać ze znakowanego szlaku by zobaczyć jeszcze jeden z symboli Rudaw, czyli białe sylwetki kościoła św. Jerzego i stojącego obok zamku. Oprócz wielowiekowych walorów historycznych, z miastem wiąże się jeszcze ciekawa historia z końca II wojnie światowej, kiedy po kapitulacji Wehrmachtu władzy nad miastem i regionem przez 42 dni nie przejęli alianci. Wśród teorii tłumaczących to zdarzenie jest między innymi błąd topograficzny Amerykanów, mający polegać na wyznaczeniu obszarów do zajęcia wzdłuż niewłaściwej rzeki, ale też teoria o planach wymiany pomiędzy aliantami terenów w Rudawach na część Berlina. W 1984 roku pisarz Stefan Hey...

Stara Droga Cieplicka -jedna z kilku tablic

Stara Droga Cieplicka -jedna z kilku tablic

... przed zamkiem Wolkenstein Rano czekał mnie podjazd do miasteczka i zamku Wolkenstein, z którego o mało włos nie zrezygnowałem, mając świadomość planowanego dystansu tego dnia i listy miejsc do zobaczenia. Krajoznawczy obowiązek zwyciężył, a to nagrodził los i dokładnie w momencie mojego przybycia na zamek rozpoczęła się zbiórka i przemarsz saksońskich rekonstruktorów historycznych. Mimo że otoczony rusztowaniami zamek nie prezentował się zbyt efektownie, samo miasteczko zrobiło na mnie bardzo miłe wrażenie, tym bardziej, że na rynku dostrzegłem jeden ze słupów poczty polsko-saskiej - zadbany, z pięknie wymalowanymi herbami Rzeczyspospolitej Obojga Narodów i Saksonii. Niestety, stan drugiego ze słupów, którego znalazłem później w Annabergu, nie wska...

Przeczytaj wszystko: Niemcy aktywnie: Rudawy, góry z tradycjami.

Ostatnie relacje z tras rowerowych

Zobacz inne zdjęcia: