Ratusz w Kołobrzegu

You are here

Ratusz w Kołobrzegu

... a rowerowa przed Połczynem-Zdrojem Przyjemny efekt pracy wielu podmiotów Dzisiejszy kształ Starego Kolejowego Szlaku wraz z nadmorskim “balonikiem” to efekt współpracy przynajmniej pięciu zachodniopomorskich samorządów, które w turystyce rowerowej dostrzegły szansę na rozwój regionu i usług turystycznych. To właśnie takie trasy jak Stary Kolejowy Szlak cieszą się największą popularnością w Europie, gdy szeroką dostępnością pozwalają na uprawianie turystyki rowerowej zarówno w pełni zdrowym, jak i niepełnosprawnym turystom. Umożliwiają zwiedzanie regionu na rowerze i młodym, i dojrzałym osobom. W końcu - dają możliwość wspólnego wyjazdu na wakacje całym rodzinom, także z dziećmi. Właśnie takich szlaków rowerowych potrzebujemy w całej...

Zobacz więcej: Stary Kolejowy Szlak na Pomorzu Zachodnim. Rowerem nad Morze Bałtyckie.

Zobacz nasz przewodnik "Najlepsze szlaki rowerowe" :-)

Nasi Partnerzy

Rowery turystyczne
Szlaki rowerowe w Małopolsce
Szlaki rowerowe w Brandenburgii

... ierwsze kilkanaście kilometrów, które wyprowadzają Stary Kolejowy Szlak z Wałcza na północ to najpierw leśny, a potem asfaltowe odcinki o bardzo niewielkim natężeniu ruchu. To przebieg tymczasowy - w ciągu najbliższych kilkunastu miesięcy zastąpi je nowa droga rowerowa po linii kolejowej nr 416 z Wałcza do Wierzchowa pod Złocieńcem, której starotorze, biegnące równolegle do obecnego przebiegu szlaku, można obserwować między Kłębowcem a Karsiborem. Swoją drogą, pisząc o kolejowych szlakach rowerowych zawsze patrzę na daty - tę linię kolejową Królestwo Prus wybudowało w 1898 roku, ruch pasażerski istniał na niej aż do 1991 roku, a rozebrana została dopiero w 2016 roku, gdy zapewne powoli myślano już o budowie sieci dróg rowerowych Pomorza Zachodniego....

Ratusz w Kołobrzegu

Ratusz w Kołobrzegu

... ad Morzem Bałtyckim Z ciekawością czekaliśmy na rachunek za zamówiony posiłek w smażalni w Chłopach. To oczywiście w kontekście doniesień o nadmorskich “paragonach grozy”, jakie od kilku sezonów rozgrzewają latem media. No cóż, 96 złotych za dwie nieszczególnie obfite w mięso flądry, frytki, surówkę (jedną) i dwa piwa to nie jest mało. Tym bardziej, że flądra była najtańszą rybą w menu. Więc może nie powiało nam dosłowną paragonową “grozą”, ale bardzo wyraźną drożyzną - na pewno. Zresztą, podobnie jak wieczorem, przy lekkiej kolacji w Kołobrzegu, która również nie okazała się tania. Lekko licząc, ceny nad morzem są w sezonie niemal dwukrotnie wyższe od tych w głębi lądu. Paragony grozy - flądra w Chłopach Druga naj...

Przeczytaj wszystko: Stary Kolejowy Szlak na Pomorzu Zachodnim. Rowerem nad Morze Bałtyckie.

Ostatnie relacje z tras rowerowych

Zobacz inne zdjęcia: